 |
|
Panie wspaniały. Wydedukowałam, że jestem dla Ciebie zdecydowanie za głupia.
|
|
 |
|
Coraz częściej mam wrażenie, że ludzie nie są tak naprawdę ludźmi tylko maszynami, które ktoś zaprogramował tak by robiły wszystko by niszczyć mi życie.
|
|
 |
|
nie będę Grubsonem, bo wiem, że tego naprawić się już nie da. zostawiam to i idę dalej, nie patrząc w tył.
|
|
 |
|
- ale Ty mała nie płacz.
- przecież to nie ja. to moje wnętrze, moje serce.
|
|
 |
|
i nagle, gdy zdajesz sobie sprawę, że straciłaś wszystko
otacza się pustka, którą chcesz czymś zastąpić.
ale problem w tym, że nie wiesz czym.
|
|
 |
|
a ja po prostu nie miałam na to żadnego wpływu.
wszystko się działo bez mojego udziału.
|
|
 |
|
Od miesięcy czekam na wolne miejsce w szpitalu psychiatrycznym.
|
|
 |
|
Już Cię nie kocham ale nie pogardziłabym Twoim powrotem.
|
|
 |
|
każdego wieczoru proszę Boga, abyś był szczęśliwy.
|
|
 |
|
tęsknie za tą najważniejszą osobą w moim życiu. za tobą tęsknie.
|
|
 |
|
-przecież wiem o tym. wiem, że za mną nie tęsknisz. -spojrzała rozżalona w jego zielone oczy. patrzył na nią. chwycił delikatnie jej dłoń. -mylisz się. nawet nie wyobrażasz sobie co czuje... co czuje kiedy nie napiszesz tej cholernej wiadomości na dobranoc. -przerwał na chwile.-wiesz jak mi źle kiedy nie ma cię przy mnie... - dokończył. wtuliła się w jego ramiona. -przepraszam.-wyszeptała cicho.-już... nic się nie dzieje. albo nie. wiesz... kocham cie.-powiedział.
|
|
|
|