 |
|
Miałam cię zawsze. Na każdą moją jebaną prośbę, ty byłeś. Podobno wyglądaliśmy na szczęśliwie zakochanych, tyle, że ja nie czułam do ciebie nic. Ale ty, ty dobrze o tym wiedziałeś. Słyszałeś to w każdym moim 'spierdalaj', w każdym 'zniknij z mojego życia' i w każdym 'żałuję, że cię znam'. Udawałeś, że nic się nie stało, wybaczałeś mi, chociaż ja nie prosiłam o wybaczenie. W końcu musiał nadejść dzień, w którym przejrzałeś, że niszczę cię od środka, a twoje uczucie jest tak wielkie, że cię zaślepiło. Rozumiem to, przecież byłam w tej sytuacji już niejednokrotnie. Rozumiem, kochany, rozumiem. Ale nigdy nie sądziłam, że twoja wyprowadzka z mojego życia, będzie kosztowała mnie uświadomienie sobie, że potrzebuję cię bardziej niż kogokolwiek oraz że cię chyba kocham. Myślę, że nic bardziej nie mogło zaboleć. Lecz zostawię cię w spokoju, zasługujesz na to.
//pepsiak
|
|
 |
|
jesteś już mój, jesteś już moja i weź się w to wczuj.
|
|
 |
|
„Opłakuję coś, czego nigdy nie miałam. Co za absurd. Rozpacz z powodu przeklętych nadziei, przeklętych marzeń i oczekiwań.”
|
|
 |
|
Żeby on kochał mnie tak samo mocno jak Ci, których odrzuciłam. Amen./esperer
|
|
 |
|
CZAS ZACZĄĆ OSIEMNASTKOWE PARTY :D
|
|
 |
|
To nie jest tak, że przyjdziesz, przeprosisz, że spóźniłeś się o całe życie, ja Ci wybaczę i będziemy żyć szczęśliwe. To jest tak, że wypierdalaj w tej sekundzie./esperer
|
|
 |
|
Jak dobrze, że mamy internet. Jak dobrze, że pisząc "wszystko okej", mogę płakać jak idiotka, a i tak nikt tego nie widzi. W internecie zawsze mogę być szczęśliwa./esperer
|
|
 |
|
Pięćdziesiąty raz wybieram numer telefonu. Czekam aż odbierze, odpowiada mi poczta głosowa, na którą pragnę się nagrać, ale tak naprawdę nie wiem co powiedzieć. Może, że tęsknię. Może, że wariuję z zazdrości. Może, że cholernie się martwię. Słowa i tak nie ukarzą tego co czuję. Odpalam kolejnego szluga, moją głowę rozsadza niesamowity ból. Myślę, bo nie mogę przestać. Płaczę, bo jest mi źle i nie wierzę w czystość intencji osoby, którą kocham najbardziej na świecie. Nie radzę sobie.
|
|
 |
|
wyznajesz mi miłość przez internet? och, jesteś taki romantyczny.
|
|
 |
|
– A ty jak się masz? – spytał Puchatek – Nie bardzo się mam – odpowiedział Kłapouchy. – Już nie pamiętam czasów, żebym jakoś się miał. | Alan Alexander Milne
|
|
 |
|
– Jakie masz plany wobec siebie, Ed? – spytałem. – Bo ja wiem – odparł – Idę przed siebie. Załapuję się na życie. | Jack Kerouac
|
|
|
|