 |
|
nie ma co narzekać. jest dobrze, zajebiście. tworzymy rzeczywistość, a pierdolimy system !
|
|
 |
|
już nigdy nie powiesz mi jak bardzo kochałeś mnie
|
|
 |
|
Zatańcz ze mną jeszcze raz, otul twarzą moją twarz, chcę chłonąć każdy oddech Twój. Co z nami będzie? - Uwierz mi, tak jak ja nie kochał nikt..
|
|
 |
|
"ostatnio myślałem, myślałem o tym, co mieliśmy, wiem, że to było trudne, to wszystko co wiedzieliśmy, tak.. czy upijałaś się, by zapomnieć o bólu? chciałbym dać Ci wszystko, na co zasługiwałaś, bo nigdy nic Cię nie zastąpi, nic nie sprawi, że będę czuł się tak jak przy Tobie, wiesz, że nie ma tutaj nikogo, do kogo mógłbym się zwrócić i wiem, że nie znajdziemy miłości, aż tak prawdziwej. dałem Ci wszystko, kochanie, wszystko co mogłem, dlaczego mnie odtrąciłaś? zatracony w zakłopotaniu, jakby to była iluzja, wiesz, starałem się sprawiać Ci przyjemność, ale to już przeszłość, nie ma już nas. przypuszczam, że tak miało być, powiedz mi, czy było warto? byliśmy tacy idealni"
|
|
 |
|
Mówił że by za nią umarł, kurwa nigdy nie widziałam, żeby ktoś się tak rozumiał.
|
|
 |
|
bez pytań, zazdrości, łez i zdrady, przywitam każdy nowy dzień bez obawy
|
|
 |
|
nie ma prawdy, nie ma kłamstw, nie ma miłości, nienawiści, nie ma zdrad, nie ma uczuć, nie ma łez, nie ma szans, nie ma mnie, nie ma cię, nie ma nas
|
|
 |
|
Across the ocean, across the sea..starting to forget the way you look at me.. Over the mountains, across the sky need to see your face, I need to look in your eyes! Through the storm and through the clouds bumps in the road and upside down now.. I know it's hard babe to sleep at night. Through the sorrow and the fights... All along in my room, waiting for your phone call to come soon... For you, oh, I would walk a thousand miles, to be in your arms holding my heart.. You know that I care for you, I'll always be there for you, I promise I'll just stay right here, I know that you want me to, baby we can make it through..anything, cause everything's gonna be alright ?
|
|
 |
|
stałam na środku ruchliwego chodnika, w połamanych szpilkach, z rozmazanym makijażem, zupełnie sama. a wokół widziałam setki obcych mi twarzy, ludzi zupełnie bez wyrazu i poczułam się strasznie samotna. nagle zabrakło mi Ciebie, Twojego delikatnego dotyku, gdy szeptałeś 'Tygrysku' wprost do mojego uszka, co niesamowicie pieściło bębenki. alkohol zakręcił mi w głowie i zaczęłam płakać. nie wiedziałam co połykam czy łzy czy deszcz. serce biło mi jak oszalałe. padłam na kolana. byłam tak daleko od domu, od matki, w obcym miejscu, w innym świecie. chciałam się cofnąć, ale gdy doszłam do bramy niebios była zamknięta. gdzie jesteś - pytałam, wróć - błagałam, bez wytchnienia.
|
|
 |
|
nie marzę o romantycznych kolacjach przy świecach, setkach róż w gigantycznych bukietach i podróży poślubnej w Paryżu. chciałabym jedynie najprostszych gestów. przelotnych buziaków w czoło gdy jestem zajęta, wspólnego robienia zakupów, zwyczajnej rozmowy. wystarczą mi niewielkie gesty by poczuć się wyjątkowo. zwykłe kocham Cię i tęsknię na pożegnanie gdy rozmawiamy przez nasze zdezelowane telefony dużo zmienia, uwierz.
|
|
 |
|
czuję natłok motylków gdzieś między sercem a wątrobą.
|
|
 |
|
obserwowałam Cię z daleka. różniłeś się od wszystkich znanych mi facetów. byłeś wyjątkowy. kiedy podskakiwałeś rzucając piłką do kosza, kiedy biegałeś, kiedy byłeś totalnie zmęczony, kiedy nosiłeś mnie na rękach, kiedy całowałeś mnie w czoło, kiedy uprawialiśmy namiętny seks, kiedy przytulałeś mnie, kiedy płakałeś, kiedy się śmiałeś, kiedy mówiłeś, kiedy spałeś z otwartą buzią, kiedy się biliśmy, kiedy widziałam w Twojej twarzy zimnego skurwysyna, kiedy jadłeś, kiedy byłeś pijany lub zjarany, kiedy paliłeś szluga. zawsze najpiękniejszy.
|
|
|
|