 |
płakałam wczoraj za tobą. płakałam, kiedy nikt nie widział. płakałam, bo już nigdy nie będziesz mój.
|
|
 |
pamiętam, jak kiedyś zażartował, że czyta mi w myślach. mógłby czytać teraz, kiedy tak bardzo pragnę, żeby przysunął się kilka metrów w moją stronę, zamknął mnie w swoich ramionach i pocałował w czoło.
|
|
 |
More fun you have, more money you make.
|
|
 |
Minęło 10 lat. Dekada złożona z nierównych walk i bitw.
Wzloty i upadki? Raczej wspinaczka i dywan ze zgliszcz.
Leczenie ran w ukryciu i pokazywanie uśmiechu w słońcu.
Ciągły trening, mały progres, zamykanie gniewu w kojcu.
Niespodziewane odkopanie Skarbu, ukrytego pośród pozorów i wygody.
Znalezienie zrozumienia, akceptacji i swobody.
Przejście trudnej drogi, nauka siebie nawzajem,
Mnóstwo kłótni, pogodzeń, zwierzeń i bajek
Pisanych z planowanej wspólnej przyszłości.
Kto by pomyślał, że znowu utone, tym razem w prawdziwej miłości.
Byłam bardzo ostrożna. Wiesz-
Szczęście nie było zbyt hojne
W końcu jestem bezpieczna.
Warto było, by wygrać tę wojnę. / rzaba_07
|
|
 |
ten kto wraca jest zawsze kimś innym niż ten, który odszedł.
|
|
 |
pytasz co jest najgorsze? to, że płacę za to wszystko, moim bólem. płacę za przeszłość, która cholernie boli i z którą nie mogę sobie poradzić. mimo wszystko walczę z nią, bo mam go codziennie przed oczami.
|
|
 |
nie pisz mi tutaj słodkich słówek, nie spotykaj się ze mną dzień w dzień, nie całuj i nie przytulaj. nie mów "kocham", skoro masz zamiar tylko się mną zabawić a potem zwyczajnie zostawić.
|
|
 |
po trzech latach zapominam. jest ciężko ale zapominam. bez problemu mogę napisać nasze inicjały na kartce w dużym sercu i ją spalić. już mnie to nie rusza. szkoda mi tylko tego, że te wszystkie zajebiste chwile musiały się tak skończyć.
|
|
 |
ciekawi mnie, za jaki czas zauważysz jaki skarb miałeś przy sobie i tak po prostu go zostawiłeś bo inna miała dłuższe nogi.
|
|
 |
Rzucam mój paszport do morza. I nazywam Cię swoim krajem.Wrzucam wszystkie moje słowniki do ognia. I nazywam Cię moim językiem. I zabijam wszystkich królów i nazywam swoją królową.
|
|
 |
przyjaźń to przyjaźń, więc mnie kurwa nie całuj. byliśmy razem - byliśmy - czas przeszły. teraz się przyjaźnimy, więc nie rób tego znowu, nie rób znowu nadziei, nie całuj.
|
|
 |
iść na plażę, usiąść na jej brzegu tak, żeby fala rozbijająca się o niego dotykała moich stóp. oglądać zachód słońca i wraz z zatapiającym się słońcem w morzu, zatopić naszą miłość.
|
|
|
|