 |
|
Już wiem czym jest Przyjaźń. To tęsknota za każdą staconą chwilą, To śmianie się z głupich historii, To płakanie przy każdej rozterce, To rozmowa na wszystkie tematy, te zabawne i te tragiczne. To wiara,że bedzie dobrze, To wspólne zataczanie sie przez codzienność. Bo przyjaźń to TY i JA
|
|
 |
|
i tylko od czasu do czasu myślę sobie, jak mogłoby nam być cudownie .
|
|
 |
|
Ten cały syf dookoła mnie.
|
|
 |
|
pchnęłam drzwi ręką. skrupulatnie usuwając z twarzy wszelkie możliwe emocje zamknęłam przed nim wejście. kto by pomyślał, że po tym wszystkim, co przetrwaliśmy, z czym się zmagaliśmy, rozstaniu będzie towarzyszyło tylko głuche skrzypienie.
|
|
 |
|
podupadam zamkniętą w sobie duszą, oczekuję twej dłoni wyciągniętej do mnie, ale słyszę tylko krzyk spadania wielu tysięcy osób...
|
|
 |
|
Możesz myśleć o mnie cokolwiek: Że się poddałam, jestem niestała, niekonsekwentna, mało poważna, cyniczna, chłodna i obojętna. Możesz oskarżyć mnie o co zechcesz. O dziecinność, niesłowność i że nie tak miało być. Możesz dowolnie też mnie nazywać. Dziecinną materialistką, skrajną egoistką. Tylko zanim otworzysz usta, spójrz proszę na moment w kierunku lustra.
|
|
 |
|
-Dlaczego się malujesz?
-Żeby ładniej wyglądać.
-A kiedy to zacznie działać ? [ net ]
|
|
 |
|
I ty ciągle dziwisz się temu iż cię pokochałam. Pytasz dlaczego a ja sama nie wiem jak mam na to pytanie odpowiedzieć. Gdy tylko się poznaliśmy patrząc na telefon i widząc odebraną od ciebie wiadomość cieszyłam się jak dziecko z lizaka. Koleżanki mówiły "gdy o nim mówisz oczy ci się świecą" a ja zaprzeczałam kryjąc w sercu wielkie uczucie. Przy tobie czułam się sobą, dla ciebie chciałam istnieć. Na twój widok moje serce rozpoczynało magiczny taniec. Przy tobie bolały mnie policzki od uśmiechu. Dla ciebie wstawałam do szkoły zamiast wmawiać mamie kolejną chorobę. Ty mnie motywowałeś. Rozśmieszałeś. Dałeś poczucie bezpieczeństwa, poczułam że nie jestem sama. Każdy dzień zaczynałam myślą o tobie. Po raz pierwszy czułam motylki w brzuchu. I już po paru dniach wiedziałam że się zakochałam. Byłam zazdrosna, denerwowała mnie niepewność i brak kontaktu z tobą. To czułam. I nigdy nie zapomnę twojego pierwszego "kocham"./
bekla
|
|
 |
|
Najważniejsza sztuka życia: uśmiechać się zawsze i wszędzie, nie żałować tego co było i nie bać się tego co będzie.
|
|
 |
|
Jego uśmiech rekompensatą za cierpienie.
|
|
 |
|
Ja nie jestem chamska, po prostu nie lubię być miła na siłę.
|
|
 |
|
a dziś? dziwi Nas trochę fakt, że bawimy się na jednej imprezie, często razem pijąc wódkę. siadamy wtedy przy barze i polewając, wspominamy jak to było gdy tak bardzo się nie cierpieliśmy. gdy zabawa na jednym podwórku była dla Nas katorgą, bo albo On dostał ode mnie kamieniem w łeb, albo ja leżałam co chwila na ziemi, bo podstawiał mi haki, czy też wywracał mnie. śmiejemy się, wspominając jak było za małolata i nie mogąc pojąć tego jakim cudem teraz dogadanie się idzie Nam całkiem dobrze. może dojrzeliśmy, może znaleźliśmy w sobie inne cechy poza tym samym chrakterem - może po prostu poczuliśmy, że wypadałoby się zachowywać jak rodzina, albo może po prostu dobrze Nam się razem wódkę pije. / veriolla
|
|
|
|