 |
byłam z tatą na bankiecie z okazji ukończenia jakiegoś projektu, mała czarna, szpilki i dośc mocny makijaż, nie byłam sobą, czułam że muszę iśc odreagować . stanęłam przed drzwiami wejściowymi z fajką w ręku i nagle zobaczyłam Ciebie, byłeś tam czymś w rodzaju kelnera, znów zobaczyłam te smutne oczy. gdy przechodziłeś złapałam Cię za ramię - 'co jest.?' popatrzałeś na mnie z pobłażaniem mówiąc 'daruj sobie i wracaj na sale, to Twój świat, idealnie się tam odnajdujesz' . miałam już gotową ripostę gdy odszedłeś, a ja stwierdziłam, że nie zmieniłeś o mnie zdania. że dla Ciebie nadal jestem tą Lilką, która idealnie odnajduję się w błysku fleszy . - smajl_
|
|
 |
Z perspektywy czasu zmieniłam tok myślenia, tusz do rzęs i światopogląd.
|
|
 |
porzucasz na którymś z chodników strzępy tej cholernej nadziei . odchodzisz ze łzami cieknącymi po policzkach, masz ochotę zawrócić, podnieść ją . pragniesz aby nadal Ci służyła, żeby pomagała żyć w obłudzie . ale nie łamiesz się, unosisz głowę, ocierasz łzy i idziesz na wprost nowym wyzwaniom. chcesz zacząć od nowa, modlisz się aby tamten rozdział się nie powtórzył . ' - smajl_
|
|
 |
- Bo Ty Karolino myślisz, że jesteś taka fajna, ładna, i niezwykle sympatyczna . - Lila jestem, po pierwsze. po 2 proszę księdza to faktycznie jestem ładna, co do reszty miałbym wątpliwości, ale skoro ksiądz tak twierdzi, to cholernie mi miło. - czy mogłabyś być mniej wulgarna i bardziej skromna . - w innym wypadku wyrzuci mnie ksiądz z klasy . ? - odpowiedz na pytanie . - odpowiedź brzmi : nie . - wyjdź z klasy . - do widzenia , życzę księdzu miłego dnia ;] ' - ahahaha xd bardzo interesująca lekcja religii .
|
|
 |
owszem - bezczelność jest moją cechą przewodnią - smajl_
|
|
 |
a jeśli zapytam go dlaczego mnie kocha, nie zacznie wyciągać banałów o cudownych kocich oczach, i zajebistych nogach . powie tylko 'bo jesteś kochanie' - smajl_
|
|
 |
- za co Ty go kochasz dziewczyno .?! po tym wszystkim . ! - a przyjrzałaś się kiedyś Jego tęczówką . ? - yyy . - no właśnie .!
|
|
 |
samotność zgwałcona ciepłem Twojego oddechu .
|
|
|
|