 |
|
Czasem siedząc z rodzicami, śmiejąc się, mam ochotę się rozpłakać. Widzę jak bardzo się zmieniłam. Zaczęłam palić, brać rozweselające tabletki, wagarowałam. Wiem, że nie chcieliby takiej córki.
|
|
 |
|
Jak o nim zapomniałam? Nauczyłam się mieć wyjebane. Nawet nie wiem kiedy, przestałam czekać co wieczór na telefon od Ciebie, nie byłeś ostatnią i pierwszą myślą w mojej głowie, nie widziałam już Ciebie w każdym chłopaku. Bo trzeba mieć wyjebane, nawet kiedy pęka serce.
|
|
 |
|
znalazłam faceta, który jest lekiem. chyba zapalę, choć rzuciłam to przecież
|
|
 |
|
najważniejsze jest podejście, a dzisiaj mam złe
|
|
 |
|
lepiej nie odgrzebywać przeszłości i spraw, które powinny zatrzeć się w pamięci.
|
|
 |
|
Rozumiem, że te wszystkie kłamstwa, kłótnie i zdrady. Były dla tego, że chciałeś żebym była szczęśliwa, prawda? Faktycznie, ze łzami na policzkach jest mi w chuj dobrze.
|
|
 |
|
Nauczyłam się, że człowiek nie zasługuje na drugą szansę. Kiedy mu ją dasz, on znów jej nie wykorzysta i po prosi Cię o następną. A ty będziesz się bała, że zostaniesz sama i dasz się przekonać.
|
|
 |
|
Rozkochałeś, zraniłeś, odszedłeś, wróciłeś, namieszałeś, dałeś nadzieje, odszedłeś i tak w kółko. Misja wykonana, teraz możesz spierdalać.
|
|
 |
|
Przepraszam za to wszystko, nie umiałam inaczej. Proszę, odejdź już. Nie chce, żebyś widział jak płacze.
|
|
 |
|
Już po pierwszej kłótni z nim, kiedy mnie okłamał nie chciałam tego ciągnąć. Ale nie potrafiłam, uczucie było silniejsze. Dzisiaj żałuje, że nie poszłam w drugą stronę póki to nie przerodziło się w miłości.
|
|
 |
|
Nigdy nie chciałam tego powiedzieć, ale zniknij, proszę.
|
|
|
|