 |
|
a Ty nadal rozwalasz mnie i składasz jak dziecko puzzle. każdego dnia odkrywam inny atom Twojej osobowości, sprawdzam fakturę skóry, koncentruję się na kurwikach, które kryjesz w tęczówkach. jesteś jak gorąca czekolada w zimowy dzień, rozgrzewasz do granic przyzwoitości i maltretujesz słodkością. znowu wyrywamy słowa z naszych ust kodując przy tym najistotniejsze informacje. planujemy przyszłość doskonałą, przepełnioną marzeniami i wiarą w lepsze jutro. czarujesz spojrzeniami rzucanymi, niby to od niechcenia, znad firanki niesamowicie długich rzęs i co najważniejsze jesteś, Twoja obecność wystarczy mi na wieczność.
|
|
 |
|
w końcu musiał nadejść ten destrukcyjny moment. w naszych sercach załomotało. nadmiar alkoholu obudził w nas zwierzęce instynkty. walka o rzeczy zupełnie nieistotne przyniosła ból, który ciężko wymazać z pamięci. płaczę, bo inaczej nie potrafię. mam dosyć bycia zimną suką. chciałabym odnaleźć się w tym wszystkim, stać się bardziej tolerancyjna, mniej odpowiedzialna i opiekuńcza. przecież tak bardzo kocham, a miłość potrafi przenosić góry. może za szybko dorosłam i moje plany są niewykonalne. marzy mi się równowaga.
|
|
 |
|
ta miłość była jak przeznaczenie. albo jak przekleństwo.
|
|
 |
|
GRAVITY don't mean too much to me. I'm who I've got to BE. ♥
|
|
 |
|
Teraz już wiem, że warto było pocierpieć ten cały rok, aby dożyć chwili, w której jestem szczęśliwa i nic poza tym mnie nie obchodzi. ( :
|
|
 |
|
'teraz nagle sobie o mnie przypomniałeś ? Teraz się martwisz ? Teraz Cię obchodzę ? Teraz to spierdalaj. poukładałam sobie wszystko w swoim życiu, bez Ciebie i uwierz Twoje miejsce zastąpił ktoś inny.
'
|
|
 |
|
Byłeś dla mnie częścią tego lepszego życia.
Skoczyłabym za Ciebie w ogień, jednak Ciebie to nic nie obchodziło. Skończyłam z tym, przestałam kochać za nas dwoje. Myślałam, że strata przyjaciela boli, mi jednak przyniosła wolność.
|
|
 |
|
chcesz mi powiedzieć, jak bardzo mnie nienawidzisz? śmiało, spójrz prosto w moje oczy. Wiesz, co mówią? "Już mnie to nie obchodzi."
|
|
 |
|
każdy kiedyś z czasem zapomni błędy jakie popełnił i zacznie żyć od początku.. a kiedy nadejdzie moment wspomnień i to wszystko wróci zacznie się z tego śmiać i powie 'Ale byłem głupi' : > .
|
|
 |
|
mam wyjebane na to, że się odezwałeś. wiesz dlaczego? poznałam kogoś, kto odzywa się do mnie nie tylko wtedy, kiedy ma na to ochotę. robi to codziennie, nie potrzebując jakiegoś konkretnego powodu. : )
|
|
|
|