 |
|
usiadłeś na ławce. patrzyłeś w ziemię. ściągnąłeś ostatniego bucha papierosa i rzucając go na ziemię,zagasiłeś nogą. nadal patrząc w ziemię spytałeś : ' ufamy sobie nadal ?'. nie usłyszałeś odpowiedzi. nawet przez chwilę nie spoglądając na mnie wstałeś, kopnąłeś puszkę pełnego do połowy piwa i ze słowami :' zajebiście kurwa', odszedłeś , zakładając kaptur na głowie. stałam w miejscu , patrząc na Ciebie jak odchodzisz, pod nosem wyszeptałam : ' nie, przykro mi'... / nett..
|
|
 |
|
, ty idioto ! wróć i napraw to co zepsułeś ! posklejaj moje serce .
|
|
 |
|
zabolało nie powiem że nie. ale odwdzięczę się, zobaczysz.
|
|
 |
|
dzisiaj? dzisiaj nawet głupiego 'siema' nie wykrztusił na jej widok, co gorsza widząc ją z daleka odwrócił się i poszedł w inną stronę udając że jej nie widzi. Myślę że w końcu dotarł do niego fakt że cholernie mocno ją skrzywdził i wstydzi się, wstydzi się spojrzeć jej w oczy.
|
|
 |
|
Tak mam wszystkiego dość. Pomożesz? Sprawisz, że wszystko znów nabierze sensu?
|
|
 |
|
Przepraszam za to że mi zależy. Pasuje Ci?
|
|
 |
|
Miała dość tego wszystkiego, tego chowania się po kątach gdy szła z nim a z daleka było widać jego kumpli bądź jej znajomych. Ale przecież przy innych musieli udawać że się nie znają, On ciągle zadawał jej pytanie 'A pomyślałaś co inni powiedzą jak dowiedzą się że jesteśmy parą?' Ona nie miała odwagi sprzeciwić mu się, bała się że ją zostawi.. ale ciągle w jej głowie pojawiały się myśli typu 'wstydzi się mnie' , 'ciekawe dlaczego ze mną jest, skoro ciągle się z tym kryje' Jednak Kochała Go mimo wszystko. Ale nie miała tej pewności że On Kocha ją.
|
|
 |
|
Po domu chodzę w leginsach, luźnym t-shircie, związuję byle jak włosy i mam wyjebane na to jak wyglądam. / fb
|
|
 |
|
ty tego nie rozumiesz co? jeśli kochasz kogoś, to żeby się paliło i waliło, walczysz o tego kogoś do samego końca. / pozornie.
|
|
 |
|
to tak jakbyś podszedł to małej dziewczynki, zabrał jej ulubioną lalkę i bezczelnie porwał na jej oczach. tak samo jest ze mną. głupia zabawa czyimś kosztem. / pozornie.
|
|
 |
|
nie liczyło się nic. olewałeś mnie, moje uczucia i to, ze czuję się jakby serce rozrywało mi się na kawałki, pominąłeś jeden najważniejszy szczegół - moje uczucia. / pozornie
|
|
|
|