 |
|
jesteś nic nie wartym smieciem, nie dorastasz mi do pięt, a to ze wogole żyjesz to jakas kompletna pomyłka, jesteś zerem i nie mieści mi się w głowie jak w ogole moglam tak za Tobą latac jak idiotka, ale juz otrzeźwiałam, juz wiem jaki naprawde jestes, tak juz wiem, i zgnijesz sam w tej swojej urojonej depresji, kumple Ci sie przećpają i zostaniesz sam jak palec... takiś smieci jak Ty niewiele chodzi po tej ziemi i zeby takie ścierwo przytrafiło sie własnie mi to musze miec niezle szczęscie... zeby byc takim skurwielem z takim tupetem, osmieszyłeś siebie, samego siebie wylącznie, jestes zwykłym frajerem i nie zasługujesz na moje uczucia nawet na nienawisc:)
|
|
 |
|
to dopiero trzeba byc skurwielem zebymiec taki tupet...
|
|
 |
|
Stirlitz kopnięciem otworzył drzwi i na palcach, cichutko, zbliżył się do czytającego gazetę Müllera.
|
|
 |
|
Życie w okolicach Czernobyla biegnie sobie spokojnie. Miejscowi już mogą wchodzić do lasu, zapolować na grzybki i zbierać rybki. Co prawda, grasuje trochę szablozębnych krów i jadowitych królików, ale miejscowi zawsze mogą bez problemu rozłożyć skrzydła i kawałek odlecieć.
|
|
 |
|
Stirlitz ukradkiem karmił niemieckie dzieci. Od ukradka dzieci puchły i umierały. :D
|
|
 |
|
Stirlitz szedł nocą przez las. Nagle zobaczył na drzewie świecące oczy.
- Sowa - pomyślał Stirlitz.
- Sam jesteś sowa - pomyślał Bormann
|
|
 |
|
Stirlitz szedł ulicami Berlina, coś jednak zdradzało w nim szpiega: może czapka-uszanka, może walonki, a może ciągnący się za nim spadochron?
|
|
 |
|
Miłość jest wtedy, gdy On ledwie wyszedł, a Ty juz chcesz do Niego dzwonić i wtedy gdy, na dworze burza, a on mokry punktualnie przychodzi... I gdy wyjeżdża gdzieś na trzy dni, a Ty za Nim tak strasznie tęsknisz i choć jesteście daleko od siebie to nucicie te same piosenki... Miłość jest wtedy, gdy On Cię całuje, ale to Ty proponujesz mu więcej... I wtedy, gdy On jest smutny, zgaszony to Tobie tez pęka serce... I gdy On chce po prostu pomilczeć to Ty tez się wtedy wyciszasz... A gdy On tylko spojrzy na Ciebie Ty wszystko mu z oczu wyczytasz... Miłość jest wtedy, gdy On wyczuwa czy masz dziś nastrój na śmiech... I wtedy, gdy patrząc na innych facetów uważasz, ze czynisz grzech... I gdy On wciąż ma ten błysk w oku chociaż ostatnio sporo przytyłaś... A gdy trochę podetniesz włosy On widzi, ze cos zmieniłaś... Miłość jest wtedy, gdy On, choć nie umie, na rocznice pisze Ci wiersze... I wtedy gry on dawno zanął a Ty nadal na niego patrzysz
|
|
 |
|
Zdobywcy księżyca | wstydzimy się | miękkich gestów | czułych spojrzeń | ciepłych uśmiechów | Kiedy cierpimy | wykrzywiamy lekceważąco wargi | Kiedy przychodzi miłość | wzruszamy pogardliwie ramionami | Silni, cyniczni | z ironicznie zmrużonymi oczami | Dopiero późną nocą | przy szczelnie zasłoniętych oknach | gryziemy z bólu ręce | umieramy z miłości"
|
|
 |
|
"Wiedza - to, że pomidor jest owocem
Inteligencja - to nie wrzucać go do sałatki owocowej"
|
|
|
|