 |
|
zdajesz sobie sprawe że tak na prawde nikogo nie obchodzi co przeżywasz , udają że rozumieją , ale tak na serio mają to gdzies. nie wiedzą co czujesz, ze jestes na skraju załamania
|
|
 |
|
nie zdajesz sobie sprawy co ja teraz czuje, czego oczekuje
|
|
 |
|
taka nie potrzebna , nie chciana
|
|
 |
|
przepraszam za zmarnowanie każdej Twojej minuty, przepraszam za te wszystkie nocne wiadomości, przepraszam za obietnice, przepraszam za każde kocham, przepraszam za każdy dzień kiedy byłeś dla mnie, przepraszam za zawracanie Twojej głowy moimi problemami, przepraszam że to przeze mnie doszło do tej znajomości, przepraszam za każdą kłótnie, przepraszam za zazdrość, przepraszam za kłamstwa, przepraszam za masę słów które Cię zraniły. przepraszam, że dokładnie rok temu to wszystko się zaczęło.
|
|
 |
|
jestem zbyt dumna na wysunięcie pierwszego kroku
|
|
 |
|
na prawdę nie chce żeby to sie tak kończyło. nie chce żeby to się w ogole kończyło. on na to nie zasługuje , nie chce tracić kogos na kim mogłam polegać zawsze przez kogos kto był bo mu tak było wygodnie.chciałabym zapomnieć o ostatnim tygodniu. chce zebyscie byli oboje jednak teraz nie ma nikogo , nikogo.
|
|
 |
|
Nie masz pojęcia jak bardzo, strasznie i przejmująco wszystko chuj. / Ochocki ♥
|
|
 |
|
weszłam do Ciebie do pokoju. leżałeś z telefonem w ręku. bez skrepowania położyłam się obok Ciebie i sie wtuliłam. było nieziemsko. chciałabym tylko żeby takie sytuacje zdarzały się nie tylko w snach.
|
|
 |
|
to nie w Twoim stylu "nie mieć humoru" zawsze jesteś pozytywna i tak musisz trzymać / Młoda
|
|
 |
|
kolejny dzień z rzędu płakałam, przez niego. widziałam jak na mnie patrzy, jak spóźniona wbiegam do klasy albo odjeżdżam z chłopakami. przez całe popołudnie nie miałam na nic ochoty. najchętniej zamknęłabym się w pokoju nikogo do siebie nie dopuszczając. i właśnie w tym momencie wszyscy, jeden po drugim, zaczęli mnie wyciągać na piwo. piłam najszybciej jak mogłam. popijałam piwo wódką i na zmianę, wszystko byleby nie dopuścić do kolejnego wybuchu płaczu. ale kiedy we trójkę poszliśmy na ubocze pogadać, wszystko we mnie puściło. a oni uważnie słuchali jedynie coraz bardziej się dziwiąc. ciągle powtarzali, że on na pewno będzie żałował, że nie zasługuję na coś takiego, że przecież mam wokół siebie kolejnych o wiele lepszych od niego. i teraz, wciąż pijana, siedząc pod kołdrą, stwierdzam, że mają rację. i mam dosyć tego wszystkiego. dlatego zamierzam wyciąć ostatnie skrawki serca aby już nigdy się tak nie czuć.
|
|
|
|