 |
|
Najbardziej żałuje tych wszystkich grzechów, których nie zdążyłam popełnić.
|
|
 |
|
Potrzebuję cię, jak powietrza. To nie jest wybór, to konieczność.
|
|
 |
|
"I ślubuję ci miłość, wierność, i że gdy mnie okłamiesz, to cię zabije."
|
|
 |
|
Człowiek też może stać się nałogiem.
|
|
 |
|
'Ktokolwiek' to nie to samo co 'Ty'.
|
|
 |
|
obok chwil, które można przeżyć, się nie przebiega...
|
|
 |
|
Pidżama party, twarz już boli mnie od śmiechu i mimowolnie pojawia się wspomnienie podobnych nocy sprzed roku czy dwóch lat. Gdzieś między atakami tej euforii była masa rozkmin, były pytania, opowieści, marzenia nieśmiało wypowiadane na głos. Wszystkim tym niepewnym wyznaniom przewodziła jeden człowiek - On. Szeptem mówiłam o wspomnieniach wcześniejszych wydarzeń. Obezwładniała mnie tęsknota. Życzenia. Miałam wtedy jedno, największe życzenie: mieć Go znowu. Dziś jest inaczej. Dziś zasypuje mnie wiadomościami. Dziś pachnę Nim i jestem szczęśliwa, najbardziej.
|
|
 |
|
boję się zobowiązań. nie chcę ci nic obiecywać, niczego na siłę nazywać. nie wyznam ci nagle wszystkiego, co czuję. ale mogę być, całkiem blisko. mogę być oparciem, o ile nie obciążysz mnie zbyt mocno, dobrym słuchaczem, albo poprawiaczem nastroju. mogę być kim chcesz, tylko nie czyń mnie zbyt ważną. nie jestem dobra w byciu czyimś wszystkim.
|
|
 |
|
Wymieniasz mi Jego mankamenty, tak jakbym w ogóle miała jakieś prawo mieć wyrzuty za to, co było, tym bardziej, że moje zachowanie nie odstawało na zbyt dużą skalę. Przedstawiasz mi zaciekle, o dziwo nie na piśmie, szereg Jego wad. Mówisz mi, jaki to nieidealny jest, jak wiele brakuje Mu do człowieka jaki marzy się Tobie, a ja uśmiecham się ironicznie - dobrze, kochanie, bo to dla mnie ma być najlepszy, nie dla Ciebie.
|
|
 |
|
Trzy miesiące temu? "I znów słyszę jego imię z Twoich ust, popierdoliło Cię", "rób co chcesz, ale wiesz jak to się skończy", "Twoja sprawa, lecz zobaczysz, będziesz cierpieć". Wszyscy, którzy wątpili w Niego, we mnie, w nas, w tą więź, w te uczucia - z wiernością wśród priorytetów, którą stawialiście pod największym znakiem zapytania, pierdolcie się.
|
|
 |
|
doskonale pamiętasz ten dzień, kiedy po raz ostatni tak mocno trzymał Twoją rękę. gdy tak głęboko patrzył w Twoje oczy, aż w pewnej chwili brąz Jego tęczówek wraz z Twoim błękitem zaczął tworzyć nowy, niepowtarzalny kolor. gdy Jego uśmiech wypełniał całe Twoje wnętrze. gdy ramiona swoją siłą gwarantowały wieczne bezpieczeństwo. gdy wystarczała Jego obecność, a Ty byłaś pewna, że to ten jedyny na całe życie. gdy zainwestowałaś wszystko w tę miłość. każdy wolny czas, odwołane spotkania, sprzeczka z rodzicami, wagary. byłaś pewna tego uczucia, jak niczego innego w swoim życiu. a On tak po prostu zrezygnował - z przyszłości, z miłości, z Ciebie. [ yezoo ]
|
|
 |
|
uwielbiam jak się uśmiecha widząc mnie na ulicy. uwielbiam jak mnie obejmuje. uwielbiam jak całuje mnie na powitanie. uwielbiam jak mnie trzyma za rękę i zaczyna pytać co u mnie. uwielbiam jak się troszczy o mnie. uwielbiam jak się śmieje i opowiada co robił. uwielbiam jak obiecuje mi wszystko. uwielbiam jak się śmieje gdy go łaskoczę. uwielbiam jak bawi się moim włosami. uwielbiam jak spogląda mi w oczy mówiąc te dwa najważniejsze słowa. uwielbiam jak leży obok mnie. uwielbiam czuć Jego oddech na swoim policzku. uwielbiam oglądać z Nim filmy. uwielbiam Go karmić ciastem mojej Mamy. uwielbiam jak mnie drażni. uwielbiam jak dotyka swoim nosem mój nos. uwielbiam jak Jego usta delikatnie dotykają moich. uwielbiam jak porównujemy nasze dłonie. uwielbiam przejeżdżać ręką po Jego włosach. uwielbiam w Nim wszystko. to chyba najważniejsze, prawda?
|
|
|
|