 |
|
Musisz, czasem musisz uciec, musisz zabrać kurtkę, wyjść, musisz trzasnąć drzwiami, musisz odejść z przeszklonymi oczami. Musisz zostawić go ze wspomnieniem Ciebie jako tej słabej, kruchej istoty, która Go najbardziej potrzebuje, podobnie jak Ty masz mieć w głowie Jego obraz - z twarzą w dłoniach i krzykiem, który odbił się echem o ściany. Nie wolno Wam zostać na tych samych metrach kwadratowych, dusić się toksycznością i obrzucać się wciąż pretensjami. Musicie odetchnąć. I musicie się kurewsko źle czuć, nie móc odnaleźć spokoju i zrozumieć, że tylko przy sobie jest Wam stuprocentowo dobrze.
|
|
 |
|
CZ2. A więc mamo jeśli to czytasz, wiedz że jesteś najwspanialszą mamą jaką mogłam mieć, mimo że się nie dogadujemy za dobrze, mimo że teoretycznie ze sobą nie rozmawiamy w inny sposób jak kłócąc się wiedz że oddałabym za Ciebie życie bez mrugnięcia okiem, gdybym miała wtedy troszke więcej siły obroniłabym Cie przed każdym ciosem wymierzonym w Twoją strone, cholernie dziękuje. Za chęć walki o moje życie, zrobiłaś wszystko co mogłaś zrobić. Mam nadzieje że jeszcze kiedyś będziesz ze mnie dumna i uznasz ze opłacało się, bo było warto przejść przez te wszystkie akcje, żeby widzieć teraz Twój uśmiech z innym mężczyzną, obym była taką matką jaką Ty jesteś dla mnie, kocham Cie | rastaa.zioom
|
|
 |
|
CZ1. Nigdy nie sądziłam,że moje życie było cudowne. Nigdy tak naprawde, nie miałam spokojnego dzieciństwa, nigdy nie mogłam powiedzieć że mam ojca, który chce ochronić mnie przed złem świata i który obiecałby mi,że gdyby kiedyś jakiś chłopczyk złamał mi serduszko on połamałby mu rączki. Tak naprawde często niewiele brakowało do tego aby to mi je połamał pod wpływem alkoholu. Nie raz dostawało się mamie za stawanie w mojej obronie. A ja tak właściwie nie doceniałam nigdy tego co dla mnie robia. Teraz po upływie czasu, chciałabym jej cholernie podziękować. Zaczynając od najdrobniejszych czynności jakimi jest zmienianie pieluch czy przemywanie ran po wywróceniu się na rowerze po walke, codzienną walke z ojcem, z jego nałogiem o moje lepsze jutro. Walcząc o to, tak naprawde miała gdzieś siebie, chciała po prostu żebym kiedykolwiek spojrzała jej w oczy i powiedziała " zrobiłaś wszystko co mogłaś, jesteś wielka " i szczerze zasłużyła na te słowa jak mało kto.
|
|
 |
|
Tutaj nic nie jest takie jakie być powinno, tutaj jest zero uśmiechu, zero radości z możliwości udziału w życiu, zero uczuć. Tutaj jest tylko ból wspominanych złych momentów, tutaj są tylko łzy i rozpatrywanie w sobie samych złych cech. Tutaj jest część mnie, która nienawidzi uczuć, nienawidzi przyznawać się że jej zależy, że się boi, że tak naprawdę jestem cholernie wrażliwa. To mroczna strona mnie, witam | rastaa.zioom
|
|
 |
|
nigdy nie zrozumiesz tego co czułam kiedy chciałam popełnić samobójstwo. nigdy nie doznasz uczucia bezsilności, które towarzyszyło mi kiedy leżałam na zimnej, łazienkowej podłodze po kolejnej dawce tabletek. nigdy nie bedziesz kochał tak bardzo jak Ja. / zaklamanamilosc
|
|
 |
|
chciałabym znowu tak czuć , mieć motyle w brzuchu i uśmiech od ucha do ucha . chciałabym ponownie odbierać telefon z myślą , że dzwoni ten Ktoś . chciałabym denerwować się przed spotkaniem , a widząc Jego czuć przyspieszone bicie serca . chciałabym ukradkiem na Niego spoglądać , a potem tak zwyczajnie patrzeć głęboko w oczy i trzymać się za ręce , ściskać ile sił .| smerfetkaaa1
|
|
 |
|
bo rozpadam się. i rozpadnę się. | invincible94
|
|
 |
|
dlaczego byłam dla niego wyjątkowa? bo dostrzegał maleńkie drobiazgi, których inni nie mogli we mnie odnaleźć. gdy budziłam się rano od razu widział w jakim jestem humorze, wiedział, że gdy mam chandrę słodzę 2 łyżeczki, mimo tego, że ogólnie nie słodzę wcale. wiedział, że gdy krzyczę, ze ma odejść, ma przy mnie być i mnie przytulić. wiedział, że muzyka to dla mnie wszystko i nigdy nie kazał mi wybierać między nim a tą dźwięczną miłością. zakładał mi skarpety, gdy widział, że się kuliłam i przynosił herbatę gdy byłam chora. gdy spoglądał w moje oczy czytał z nich jak z księgi. może kochał mnie też za tą moją energię, którą według niego zarażam innych. może dawało mu szczęście moje wygłupy. kochał mnie gilgotać, a gdy śmiałam się na cały dom w jego oczach pojawiał się taki blask, którego nie miewał codziennie. a gdy pytałam co mu jest szeptał tylko że jestem wspaniała. kochał mnie za taką jaką byłam i jestem. kochał moje wnętrze a nie jak inni wygląd. / messi-jka
|
|
 |
|
Zapomniałaś, że coś Nas łączyło ? Gdy mijamy się na ulicy, gdy najpierw "mierzysz" mnie wzrokiem a gdy ja to zauważę to nagle "uciekasz" ? To chyba trochę dziecinne, nie wiem jak to nazwać skoro nie potrafisz powiedzieć mi głupiego "cześć", skoro nie potrafisz nawet podejść i zapytać jak się trzymam.. / delikatnyy.
|
|
|
|