 |
|
[cz.2]oparła się o telefon. odsunął się, a wtedy ona wymierzyła broń w sam środek swojej głowy. strzeliła. krew roztrysła się po każdej z czterech szyb budki, a ona usunęła się na jednej z nich. upadł. klęcząc przejechał dłonią po jednej z czerwonych ścian po której krew spływała w zwolnionym tempie, o zabarwieniu identycznym jak jej ulubione czerwone wino.
|
|
 |
|
Bywa tak, że kochamy zbyt mocno, że to co czujemy, zamiast uskrzydlać, zwyczajnie nas uśmierca. Pusta otchłań. Tkwimy w czymś, nie będąc do końca pewnym niczego. Poranki stają się szare i monotonne, a noce tak bolesne, jak nigdy wcześniej. Marne szczegóły, szczęście zbite na milion kawałków, pozorne marzenia przestają napędzać bieg, nagle jakby upadasz. Spadasz wciąż w dół, nie potrafisz już inaczej, nie potrafisz zrobić już nic, bo bez choćby jednego sensu dla serca, granice końca stają się coraz bliższe. / Endoftime.
|
|
 |
|
siedzę na krawędzi, patrząc jak moje życie spada w dół - każdy pomysł, każde marzenie, każdy sensowny cel, lecą w przepaść - a ja? macham beztrosko nogami, w myślach powtarzając sobie: 'jesteś beznadziejna'. / veriolla
|
|
 |
|
Boli, bo kochasz. Gdyby tak nie było już dawno po kolejnej kłótni, po prostu byś odeszła./esperer
|
|
 |
|
I bądź świadoma że kiedy spotkam Cię na ulicy przypadkiem wiedz że pękne i powiem Ci jak bardzo cię kocham ale niej też świadomość że moje kocham będzie napełnione nienawiścią bo twoja osoba nie odegrała jedynej roli w moim życiu.
|
|
 |
|
I bądź świadoma że kiedy spotkam Cię na ulicy przypadkiem wiedz że pękne i powiem Ci jak bardzo cię kocham ale niej też świadomość że moje kocham będzie napełnione nienawiścią bo twoja osoba nie odegrała jedynej roli w moim życiu.
|
|
 |
|
Zamiast omijać poczuj rzeczywistość, dla niektórych przeszłość to przyszłość.
|
|
 |
|
Walczyłem, wielokrotnie to udowadniając. Niszczyłaś mnie każdym podłym zachowaniem. Swoją bezczelnością którą bezpośrednio we mnie ładowałaś. Byłaś zbyt nieugięta by spróbować. I chętnie bym ci powiedział że lubie widok płaczącej cię przy mnie w ciszy ale zbyt jest mi to już obojętne.
|
|
 |
|
Nigdy nie przypuszczałem że dopuszczę do widoku twoich łez przy moim łóżku w szpitalu. | Alaan
|
|
 |
|
nie zdajesz sobie sprawy, że zrobiłabym dla Ciebie wszystko. czasami, kiedy nie dowierzasz mam ochotę wypruć sobie serce i wraz z ostatnim haustem powietrza rzucić Ci nim w twarz.
|
|
 |
|
masz prawo nazwać mnie naiwną bo wiem jakie to niebezpieczne, ale wierzę że będzie trwać więcej niż wiecznie. boję się, ale to tylko daje mi świadomość ile mam do stracenia. nawet jeżeli po tym wyimaginuję sobie w mojej głowie mały, ciemny i ciasny pokoik, do którego zapomnę klucza i zatrzasnę drzwi to wiem, że dla niego warto trzymać Cię za rękę i chować pod Twój płaszcz, kiedy śnieg nienagannie ośnieża moje rzęsy, uniemożliwiając mi zanurzanie się do cna w Twoich tęczówkach w których widzę siebie. i muszę przyznać, że jak nie jestem miłośniczką swojego odbicia to mój obraz obtoczony cienką niebieską, nienaganna tęczówką jest najpiękniejszym jakim w życiu widziałam.
|
|
|
|