 |
bo im bardziej coś jest nieosiągalne tym bardziej tego pragniesz, a gdy już marzenia staną się rzeczywistością to zwyczajnie tego nie doceniasz. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
wiesz, bo prawda jest taka, że w nas zawsze pozostaję ta iskierka nadziei, zawsze mamy wrażenie, że jest chociażby minimalna szansa na spełnienie naszych marzeń, zawsze w głębi duszy gdzieś cały czas w to wierzymy. tak jesteśmy skonstruowani. takie są nasze dusze. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
Ciężko jest patrzeć jak odchodzi ktoś, kto znaczył dla nas najwięcej. Jak z dnia na dzień coraz bardziej się od siebie odsuwamy. Jak zamiast sms na dzień dobry wita nas budzik, którego tak bardzo nie znosimy. Cięzko jest żyć ze świadomością, ze już nie jesteśmy dla siebie dostatecznie ważni, a nasza rozmowa to tylko bezuczuciowe siema na szkolnym korytarzu. Nie rozmawiamy do późna tak jak na początku. Ba! Nie rozmawiamy już wcale. Stajemy się dla siebie coraz bardziej obcy, juz się nie znamy, a pamiątką po naszej znajomości jest tylko zaśmiecone archiwum na gg i wspomnienia, których tak trudno jest się pozbyć.
|
|
 |
nie doceniałam momentów, gdy Twoje wargi stykały się z moimi, gdy Twoja dłoń chwytała moją, gdy Twoje oczy wpatrywały się we mnie, gdy czułam ciepło Twojego ciała, gdy Twój uśmiech skierowany był do mnie, nie doceniałam. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
kiedyś był blisko, a ja nic nie czułam. dziś jest daleko, a ja umieram z tęsknoty każdego dnia na nowo. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
Pojawiłeś się przypadkiem. Tylko przypadkiem nie odchodź.
|
|
 |
Hej skarbie, co powiesz na bycie moją miłością?
|
|
 |
Nawet jak jestem wściekła, ty i tak dostajesz same emotikony z całusem.
|
|
 |
Ty z inną dziewczyną , ja z butelką wódki .
|
|
 |
Nie uda Ci się zapomnieć jeśli co chwile wspominasz.
|
|
 |
Wiesz, czego nienawidzę najbardziej?
Nienawidzę paru pierwszych dni po naszej rozłące, czasami tygodnia, czasem miesiąca.
Nienawidzę tego czasu kiedy wiem, że mogłabym być tam z Tobą, a jestem tu.
Nienawidzę tej świadomości, że znów zaczynam tęsknić, nie mogę Cię zobaczyć,
a jedyne co mogę zrobić to gapić się daleko przed siebie i myśleć,
że gdzieś tam za horyzontem mieszkasz sobie i żyjesz spokojnie bez świadomości,
że ktoś oddałby wszystko, by Cię choć przez chwilę Cię ujrzeć.
Nienawidzę tych nocy, gdy śpię na poduszce mokrej od łez i nie mam nawet siły, by się podnieść.
Ból spowodowany Twoją nieobecnością w moim życiu jest gorszy od zamętu jaki w nim zrobiłeś.
|
|
 |
Żebym nie wiem jak bardzo miała na Ciebie wyjebane to i tak będę wspominała te chwile spędzone razem z Tobą...
|
|
|
|