 |
|
I znowu to wszystko się tak cholernie popieprzyło. Znowu sobie nie radzę. Znowu nie mam nikogo. Teraz jest jeszcze gorzej niż wtedy.
|
|
 |
|
długo zastanawiało mnie to, po cholere się odezwał . teraz wiem, nie przyzna się do tego, ale wiem że strasznie mu mnie brakowało .
|
|
 |
|
choć bardzo chciała mu ufać, nie mogła tego zrobić, ponieważ wciąż pamiętała, to co on jej zrobił, jak bardzo ją zranił .
|
|
 |
|
Naprawdę chciałam to zrobić..?
|
|
 |
|
Nie. Dlaczego nie chcę cię słuchać? A nie zastanawiałeś się nad tym, że ja już po prostu nie mam siły na te gierki? Już mam dość tego, że jednego dnia zachowujesz się tak jakbym była dla ciebie kimś więcej niż koleżanką, a następnego boisz spojrzeć się w oczy. Dość. Wymiękam, stary. Myślę, że na moje miejsce znajdzie się wiele chętnych dziewczynek. W końcu masz takie powodzenie. ~ pruderia
|
|
 |
|
"[...] kto nie ma odwagi do marzeń nie będzie miał sił do walki. Raczej, każdy ma prawo marzyć inaczej, czuć ból, przywiązanie, miłość, smutek też inaczej. Wierz mi, płaczę, najwyższy czas dorosnąć. Nie tylko tu są miliony ludzi, których dzieli wspólna samotność. W odbiciach kałuż na mokrych ulicach, tu, gdzie pragnienie zapomnienia jest tak silne jak chęć życia". ~ Fabuła
|
|
 |
|
"Czy myślisz o mnie czasem jak ja o tobie i czy istnieje dla mnie w ogóle miejsce w twoim świecie? No tak, przecież zapomniałam, że ty jesteś wiecznie zajęty i nieosiągalny... Wybacz, że śmiałam pomyśleć, że mógłbyś należeć do mnie...".
|
|
 |
|
Mnie to już wszystko jedno czy ze sobą rozmawiamy czy nie, czy na mnie patrzysz, czy mówisz mi "cześć". Kiedyś mi jeszcze zależało, ale teraz mam to gdzieś.
|
|
 |
|
Mam wrażenie, że żyję za karę.
|
|
 |
|
Wreszcie uwolniłam się od myślenia o tobie. Zrozumiałam jaki naprawdę jesteś, że traktowałeś mnie jak kolejną zabawkę. A teraz mścisz się, że już nie pozwoliłam się sobą bawić. Ale mnie to już nie obchodzi, bo od dzisiaj jesteś dla mnie nikim.
|
|
 |
|
I myślisz, że kim ty jesteś? Przychodzisz i odchodzisz zostawiając blizny po sobie. Nie wracaj już.
|
|
 |
|
wiele cech irytuje nas w ludziach. niektórych obojętność, pycha, głupota a nawet wywyższona pewność siebie. mnie natomiast irytuje użalanie się nad sobą, szczególnie użalanie w internecie, gdzie każdy, dosłownie każdy, może przeczytać Twoją myśl. pisanie na różnych portalach o nieszczęśliwej i straconej miłości? żenada, choć sama tak robiłam raz na jakiś czas, mogę śmiało powiedzieć, że dorosłam w tej kwestii. wiem kiedy zachować myśli dla siebie, kiedy mogę się komuś zwierzyć i zaufać. druga kwestia to zaufanie, właśnie... wielu go nadużywa i sprawia, że z czasem go brakuje w przyjaźni, miłości, rodzinie. brakuje go wszędzie. mówią 'kto szuka stałego przyjaciela, powinien udać się na cmentarz' - z moich doświadczeń życiowych mogę ze szczerym sercem przyznać, że się zgadza. nie ma nic stałego, nie ma nic 'za zawsze', przyszłość jest nam nieznana, bo to nie my ją tworzymy tylko wszechświat, czasem i nawet naprzeciw nam i nie zmienimy tego, nieważne jakbyśmy chcieli... /wyrzucamsmutek
|
|
|
|