 |
|
"wznosząc pałac namiętnych uczuć kierowanych do Ciebie nie spodziewałem sie że w nim nie zamieszkasz."-dla.niej
|
|
 |
|
Wspominam. Robię to ponieważ miałem sen. Była tam ona. Wyglądała inaczej, ale i tak samo jak wtedy. Przywołuję obrazy z przeszłości. Moja pierwsza miłość, którą utraciłem. Pamiętam nienawiść do Boga, wszystkich ludzi, ale przede wszystkim do siebie. Tak bardzo się bałem, bolało gorzej niż cokolwiek innego. Ale była tam, stało przede mną i uśmiechała się do mnie. Wiedziałem, że to sen, ale i tak poczułem to ukłucie w sercu. Przypływ tego bólu, który czułem, kiedy nie było już jej. Nie było już nas. Powiedziała mi, że jest ze mnie dumna, bo nareszcie żyję dla siebie. Nie dla bliskich, przyjaciół czy miłości. Powiedziała, że zawsze będzie mnie kochać i żałuje, że musiała odejść. Że to nie była moja wina. Zniknęła a ja obudziłem się i zacząłem wspominać swoje życie. Przeżyłem wspaniałe chwile. Moje życie jest pełne niesamowitych momentów. Teraz to widzę. Życie sprawiło, że upadłem. Wiele razy. Ale tylko po to abym zrozumiał, jak bardzo kocham żyć. Nie wiem, co będzie jutro, ale jest dziś.
|
|
 |
|
Czasami miłość to za mało, nie ważne jak wielka jest ta miłość.
|
|
 |
|
Mogę się założyć, że przy nikim innym nie czułaś się tak jak czułaś się przy mnie, prawda?
|
|
 |
|
Wiedz, że to co łatwe nigdy nie daje szczęścia, a raz oddana dusza nigdy nie wraca.
|
|
 |
|
http://sh.st/WT7Pc tumblr :)
|
|
 |
|
Popełniałem błędy jeden po drugim, Zrobiłem ich setki, tysiące. Każdy dzień wydawał się stracony. Nie pamiętam zbyt wiele, ale pamiętam ból. Strach i cierpienie. Te dwie rzeczy otaczały moje serce. Gdzieś w nim schowało się moje "ja" i nie miało zamiaru walczyć. Poddałem się temu, co pogłębiało mnie tylko w coraz głębszym żalu i panice. Byłem tam i widziałem to wszystko jakby z boku. Nie życzę tego nikomu. Spotkałem na swojej drodze ludzi, którzy mi pomogli. A właściwie jedna osoba potrafiła mnie wyciągnąć z tego wszystkiego. Sprawiałem ból, raniłem, a mimo wszystko miałem to oparcie. Nauczyła mnie, że wszystko, co mnie spotyka jest tylko małym kawałkiem mojego życia. Dzisiaj potrafię już widzieć, co jest dla mnie dobre. Jestem nadal tym uczuciowym gnojem, ale dorastam. Dokonuję świadomych wyborów. Błędy nie zdarzają mi się tak często. I mimo iż nie pozwalam sobie na miłość, bo wiem do kogo należy moje serce, to nie cierpię z braku wzajemności. Oto ja, utracony kawałek serca.
|
|
 |
|
Potrzebowałeś miłości, więc Cie pokochałam. Potrzebowałeś czuć się bezpiecznie, więc przytuliłam Cie do swej piersi. Potrzebowałeś wsparcia, więc byłam przy Tobie w każdej chwili, zawsze. Dawałam Ci wszystko czego potrzebowałeś,nie prosząc o wiele w zamian. Tylko o Twoją miłość.. Oddałam Ci serce. Małe, kruche, podatne na rany. Przyjąłeś je, zabrałeś całą radość i miłość, zostawiając moje serce puste, zniszczone. Dałam Ci wszystko czego potrzebowałeś. Teraz zostałam z niczym, cieniem bez uczuć jak emocjonalna dziwka.
|
|
 |
|
To nic, że złamał Ci serce. Popraw koronę i otrzyj łzy. Złamał Ci serce i zrobi to znowu. Bo wybaczysz mu, raz za razem. A z każdym złamaniem będzie się ulatniać cząstka Twojej miłości do niego aż wreszcie nie zostanie nic. Cierpliwość osiągnie swoje apogeum. Twoje serce będzie puste, samotne, opuszczone. Będziesz zła. Wściekła bo nie miałaś z kim pogadać. Jeszcze bardziej zraniona bo gdy traciłaś grunt pod nogami nie było nikogo, kto podałby Ci rękę. Będziesz z tym wszystkim sama, przyjaciele Cię zawiodą, bo w końcu... To tylko ludzie. Oni już tak mają. Zawodzą , rozczarowują, łamią serca. Nie zatrzymasz tego, nie zmienisz. Możesz tylko pozbierać okruchy serca i iść dalej. Świat dalej istnieje a Ty musisz dać mu radę.
|
|
 |
|
Konam, przestaję oddychać, me serce ostatnie uderzenia zdobywa. Wciąż żyję, ale to już tylko kwestia czasu. Trumnę mą zamkną, to koniec hałasu. I ciemność, i pustka, i duszno tu strasznie. Lecz jedno mnie cieszy, wciąż czuję i pragnę, wciąż wspomnienia w mej głowie. I może to bezsens - stracony dzień z życia, dla wielu tak będzie. Lecz dla mnie to świętość, uczucie przepiękne. Umieram z miłości, nie pragnę przyszłości. Jednego oddechu, czułego dotyku. Ostatnich słów kocham i odejść już zdołam.
|
|
 |
|
"poczułem Cię na ustach, wymusiłaś pierwszeństwo w moim sercu lecz nie zwracałem uwagi na Twój błąd i posunąłem za Twoim życiem z olbrzymim apetytem oraz chęcią zdobycia niemożliwego. okazało się że nie było warto lecz zapisałem Cię na wargach na wczoraj, na dziś, na jutro, na zawsze"-dla.niej
|
|
|
|