 |
potrzebuję cię tak jak ludzie potrzebują tlenu, tak jak rośliny potrzebują słońca, tak jak dzieci miłości, potrzebuję Cię. rozumiesz?
|
|
 |
jesteś online. aż mnie rozpierdala od środka myśl, że jeszcze dwa miesiące temu pisaliśmy o tym co przyniesie przyszłość.
|
|
 |
o, jesteś online. napisz. napisz do mnie . napisznapisznapisznapisz. w tym momencie, w tej chwili, teraz. proszę, proszę, napisznapisznapisz. bo zaraz się rozpadnę, bo zaraz mi serce pęknie, bo czekam na ciebie. no napisz. przecież widzisz to zielone słoneczko przy moim imieniu, napisz. napisz pierwszy, bo ja już nie mam odwagi. napisznapisznapisznapisznapisz. o, już cie nie ma.kurwa.
|
|
 |
To jest tak, jakbyś krzyczał,
ale nikt nie może cię usłyszeć.
Czujesz się zawstydzony,
że ktoś może znaczyć dla ciebie tak wiele,
że bez niego czujesz się nikim.
Nikt nigdy nie zrozumie, jak bardzo to boli.
Czujesz się beznadziejnie,
jakby nic nie mogło cię uratować.
A kiedy jest już po wszystkim,
praktycznie marzysz o tym, by ponownie przeżywać to całe piekło, bo razem z nim przychodzą też miłe chwile... /rihanna - we found love
|
|
 |
pierwsza sobota od dwóch miesięcy, którą spędzę w domu i chyba jakoś lepiej się czuję z tym, że nie będę stała z kumplami i nie waliła wódy przed pójściem na imprezę. nie będę tańczyła pod wpływem i wirowała po parkiecie szukając cię wzrokiem, a gdy cię zobaczę zacznę udawać, że mam cię w dupie i będę wywijała z jakimiś nic nie znaczącymi dla mnie debilami. sam zaczniesz podbijać do jakiejś dziewczyny, a ja oczywiście z zazdrości wyjdę na papierosa. wyjdziesz ty, zacznę cię wyzywać. szlag. jestem głupia. cholernie głupia. ty też jesteś, jesteś taki sam jak ja. nienawidzę ciebie i mnie.
|
|
 |
jest źle, ale nie najgorzej jeszcze.
|
|
 |
życie to teatr, a ja gram główną rolę, więc usiądź i oglądaj, skarbie
|
|
 |
nie ogarniam, chyba nie muszę, chyba nie chcę, ale chyba powinnam.
|
|
 |
szkoda, że spierdoliliśmy sprawę mogło być naprawdę dobrze.
|
|
|
|