 |
wyobraź sobie labirynt, porośnięty ogromnymi żywopłotami, tworzącymi przeraźliwe cienie, ich szelest drażni nasze uszy i mamy wrażenie, że ktoś za nami jest. z przyśpieszonym tętnem stawiasz pierwszy krok, delikatnie kroczysz do przodu kiedy wpadasz w ślepą alejkę. dopada cię bezradność, nie wierzysz w swoje możliwości, wracasz do punktu wyjścia.. najgorsze w tym wszystkim jest to, że celem przejścia labiryntu nie są pieniądze czy miliony butów, celem jest jego serce. /redsoxpugie
|
|
 |
a tak w ogóle co to jest śmierć? czy jest pełna cierpienia, czy wypełniona spokojem? gdy zamknę oczy jest coś, ten drugi świat czy po prostu zupełna pustka, ciemność, nicość? boję się. /rsp
|
|
 |
widzę go - cierpię. nie widzę go - cierpię. /rsp
|
|
 |
zauważyłam, że zachodzą we mnie pewne zmiany. mimo, że urodziłam się po to by cierpieć. cierpienie stało się moim sprzymierzeńcem, to ono sprawia, że w życiu zaczynam postępować całkowicie inaczej.
|
|
 |
zaistniał. pojawił się w moim życiu niespodziewanie, wystarczyło jedno spojrzenie, a wiedziałam, że spocznie na nim na dłużej. właściwie nie potrafię zrozumieć tej miłości do niego, jest ogromna i skomplikowana. w pewnym sensie ukazuje się mój masochizm - kocham cierpieć z miłości do niego. /redsoxpugie
|
|
 |
moja wyobraźnia podczas snu czasami mnie przeraża
|
|
 |
spojrzenia, które niepokoją.
|
|
 |
rozpierdolił mnie na czątki elementarne.
|
|
 |
nadchodzi dobry czas, dobry czas dla nas..
|
|
 |
Boże, daj mi siłę przetrwać ten zjebany tydzień.
|
|
 |
obok mnie, niespokojnie śpisz.
|
|
|
|