 |
|
Komar to najlepszy przyjaciel człowieka. Odpędzasz go, przeklinasz na niego, bijesz go i nawet chcesz zabić, a on nadal chce być przy Tobie i nie może przeżyć bez Ciebie nawet jednego dnia.
|
|
 |
|
I wanna sing, I wanna shout.
I wanna scream till the words dry out,
so put it in all of the papers.
I'm not afraid.
They can read all about it,
read all about it, oh. / Emeli Sande - Read all about it
|
|
 |
|
Nie chcę być nazywana przez Ciebie ideałem fizycznym gdy nie znosisz mojego charakteru. /improwizacyjna
|
|
 |
|
Maybe you need time, maybe new girlfriend.
|
|
 |
|
Nie lubię. Nie lubię jak ktoś kłamie, jak nie dotrzymuje słowa, jak zawodzi. Nie lubię jak się zaczynam pozytywnie nastawiać po to, by za chwilę stwierdzić, że każda historia kończy się tak samo.
|
|
 |
|
Nie rozumiem ludzi, którzy sami ze mnie zrezygnowali, odepchnęli mnie, zerwali kontakt, a potem wracają i są zdziwieni, że już na nich nie czekam.
|
|
 |
|
Czy stajesz się słaby, jeśli kogoś potrzebujesz?
|
|
 |
|
Nie przestajemy tęsknić. Mimo upływu czasu, zanikających wspomnień. Uczymy się jedynie żyć z tęsknotą. Wierzyć, że już jej nie ma.
|
|
 |
|
Szkoda, że mi nie powiedziałeś, że to tylko dla zabawy.
Może bawiłabym się tak samo dobrze jak Ty.
|
|
 |
|
oddalabym wszystko , by miec teraz wynalazek do cofania czasu. by zmienic bieg wydarzen , tamtych chwil. tylko o kilka minut, kilka chwil. by znow miec cie obok. smiac sie z toba do lez , wyglupiac , klocic i przytulac , gdy cos bylo zle. by powiedziec to , czego nie zdarzylam , bo los mi Ciebie odebral .. oddam wszystko by miec taki wynalazek.. oddam wszystko by znow odzyskac przyjaciela ... [ * ] r23
|
|
 |
|
Czy to normalne, że w tak młodym wieku, tak często myślę o śmierci? Swojej śmierci.
|
|
 |
|
widzisz, w sumie to mam pewność co do Ciebie. wiem, że gdy się pokłócimy to krzyczysz, ale ja na to nie pozwalam, więc wychodzę. Wychodzę bo nie chce tego dalej słuchać, nie mam ochoty się nawet kłócić, chociaż może mam, bo w końcu jestem uparta, ale moja duma każe mi wyjść. Więc wychodzę. Idę na te cholerne ławki, a kto wie, może pójdę gdzieś indziej. nie, jednak usiądę. Wyłączę telefon, żeby nie słyszeć tego cholernego, ciągle dzwoniącego dzwonka i się nie denerwować. Siedzę, może 15 minut. Patrzę, idziesz Ty, do mnie.Siadasz, mówisz do mnie jakby nigdy nic, próbujesz przytulić, ale ja się nie daję, mówisz te kilka słów, przepraszasz, obiecujesz- tak jak zawsze. Tak jak zawsze ja daje się przekupić i Ci wybaczam. Tak jak zawsze wracam z Tobą do domu. Tak jak zawsze schemat się w końcu powtórzy. Tak jak zawsze przyjdziesz, Tak jak zawsze będę miała pewność? nie wiem, może kiedyś moja pewność splata mi figla, a Ty? Ty już może nigdy nie przyjdziesz./emilsoon
|
|
|
|