 |
|
kiedyś to wszystko rzucę i nie wrócę już bo jak tu żyć, kiedy na gardle nóż i co rusz, przyjmuję kolejne ciosy przez to czasem mam już wszystkiego dosyć
|
|
 |
|
ile można od życia w serce przyjmować ciosy?
|
|
 |
|
ostatnim słowem nakazał trwać. udowodniwszy na co go stać. na wieki wieków udał się spać, wtedy muzyka przestała grać
|
|
 |
|
Jestem słaby, muszę wpakować hajs w odżywki
bo mam problem z oderwaniem warg od fifki
|
|
 |
|
się nie nakręcam już więcej nie rozkminiam, bo prawdziwe uczucie co by się nie działo nie przemija
|
|
 |
|
a ty co? wróżysz nam chuju marny koniec? możesz mieć pewność, zatańczę na twoim grobie
|
|
 |
|
widzę przyjaciela też nie mówi nic, poza słowami: „żyj” i „pozwól żyć”
|
|
 |
|
choć różne są dni, mijają zawsze bezpowrotnie
|
|
 |
|
nie rozmawiamy ze sobą, nie rozmawiamy wcale, każdy z nas kryje gdzieś w głębi smutki i żale
|
|
 |
|
boję się kochać, bo boję się strat, boję się kłamać bo boję się wpaść. boję się prawdy, a prawdę już znasz
|
|
 |
|
mosty się palą i to nie wróci już nigdy, wypacza na amen zostawia w nas mentalne blizny
|
|
 |
|
I nawet jeśli obrażam się na Ciebie tysiąc pięćset razy na minutę, to wiedz, że nie zamienię Cię na nikogo innego w świecie. / naszflow
|
|
|
|