 |
|
siedziałam na szkolnych schodach chowając twarz w dłoniach. nagle podbiegło do mnie dziecko, malutkie, niebieskie oczka, blondynek. uśmiechnęłam się, na co zareagował wyciągnięciem ręki ku mnie. spostrzegłam, że widnieje na niej kapselek, więc szybko go zabrałam. 'ktoś na Ciebie patrzy', przeczytałam, a kiedy podniosłam wzrok - chłopczyka już nie było. odwróciłam się mimowolnie. ktoś patrzył. nie byle jaki ktoś.
|
|
 |
|
zadawaj mi ból w dalszym ciągu, proszę. przynajmniej będę wiedzieć, że jesteś.
|
|
 |
|
będę, niczym Kopernik tylko zamiast teorii heliocentrycznej obalę tą tymbarkową, a pro po tego, że nie ma rzeczy niemożliwych. owszem są. nierealnym jest przykładowo wyspanie się w ciągu tygodnia, kiedy nazajutrz trzeba iść do szkoły, nauczenie się perfekcyjnie na wszystko, jak i totalnie zlewanie na Jego osobę. takie życie.
|
|
 |
|
są ludzie po których odejściu pozostaje coś ponad wspomnienia.
|
|
 |
|
północ, pełnia, ciepłe cappucino. a gdyby tak jeszcze Twoje dłonie obejmowały moją talię, drażniąc delikatnie brzuch? gdyby Twój oddech tańczył powoli po moim karku, wywołując lekkie dreszcze? byłoby bajecznie.
|
|
 |
|
dostaję nagłego ataku gdy słyszę piosenkę ze Shreka.[Smash Mouth - All Star] Podkręcam wtedy głośniki na maxa, otwieram okno,i zaczynam tańczyć po pokoju, wygłupiać się przed lustrem. A miny ludzi idących ulicą doprowadzają mnie do śmiechu. / zozolandia
|
|
 |
|
Obojętnie ile byś miał wad, dla mnie i tak jesteś ideałem. / martusiowata
|
|
 |
|
- Dlaczego właśnie on? Jest tysiące innych facetów. - Tak, pierwiastków w chemi też jest tysiace, ale jednak ten najwazniejszy bez którego nie możemy funkcjonować to tlen. / jachcenajamaice
|
|
|
|