 |
|
tu ból oddycha aksamitem.
jesteśmy tylko ciszą białym wierszem pełnym czarnych liter,
odbitym mitem, gdy lustro gubi geometrię,
|
|
 |
|
może proszę o zbyt wiele, ale czuje to co ty
|
|
 |
|
karmię wstyd, skoro świt,
marszczy brwi zanim wyznam ci,
proszę otrzyj łzy
|
|
 |
|
życie rodzi się w bólach, ty...
daj mi żyć gdy akurat nie mam sił by
żyć, taka natura
|
|
 |
|
w agonii
choć traci siłę w monotonii, roni łzy,
dziś diabeł wręczył Ci w jedną stronę bilet myśli
|
|
 |
|
Tylko przed Bogiem padnę na kolana !
|
|
 |
|
wczoraj czułeś smak ust i puls, dziś nie czujesz nic już
|
|
 |
|
Przysięgam na mojego ukochanego misia i żelki, że jesteś dla mnie najważniejszy. ;*
|
|
 |
|
` a jak dorosnę to będę takim " hardcorem " , że nie zdążysz powiedzieć : " ale urwał "
|
|
 |
|
Ty piękny mój, bajeczny. czasem ciut niegrzeczny. ale mój !
|
|
 |
|
tak myślę, że nie będzie już nic, tylko ta ogromna przepaść dzieląca mnie od ludzi, którzy są dla mnie najważniejsi. /inmyveins
|
|
 |
|
- świat jest taaaki piękny! - a co było na śniadanie? marihuana?
|
|
|
|