 |
|
Kolejna kłótnia, kolejne nieprzemyślane słowa, po których ciężko coś dodać. Raniące milczenie i wyciąganie planszy do gry "kto pierwszy się złamie". Moje łzy, jego odwracanie wzroku, udawana obojętność. Nic nie jest łatwe, ale też nikt nie dawał mi gwarancji, że tak będzie. Jaki jest ten związek? Raz pełen czułości, a raz potrafimy ranić siebie nawzajem bez skrupułów. Różne rzeczy się między nami działy, dużo mu wybaczyłam, on udawał, że nie wie wszystkiego. Odchodziliśmy, wracaliśmy, a potem znowu coś między nami pękało, ale teraz jestem pewna jednego... Za każdym razem, dłońmi poranionymi od odłamków tej miłości, zlepiamy wszystko na nowo. Może nie jest tak idealnie, ale w końcu kiedy było? /esperer
|
|
 |
|
Siedzieliśmy ze znajomymi i akurat odpalałam blanta, kiedy w drzwiach stanął on. Spojrzał na mnie, potem na to co trzymam w dłoniach i już wiedziałam, że się wkurwia, że znowu widzi mnie taką słabą,przed którą stoi kieliszek, a zza ust wydobywa się pierwszy dymek. W myślach też byłam na siebie zła, bo po raz kolejny zastał mnie w takim tęskniącym stanie, w stanie kiedy z niczym sobie nie radzę, bo on, bo kłótnia, bo znowu nie potrafimy się dogadać.-Przecież wiesz, że zawsze wracam.-Powiedział, puszczając przy tym do mnie to swoje cwaniackie oczko. Wiedziałam. Wiedziałam,że nawet jeśli na zewnątrz się wyzywamy, w środku szeptamy "kocham Cię"./esperer
|
|
 |
|
Jego usta są jak przejście do innego wymiaru, lepszego wymiaru./emilsoon
|
|
 |
|
''czujnie obserwuje liczę godziny, tygodnie, kiedy to głowa będzie pełna nowych dobrych wspomnień starych nie zapomnę, bo zapomnieć się nie da, nie ma przebacz, nie znikną jak z tablicy kreda.''
|
|
 |
|
powoli mnie to przeraża, ten pierdolony brak czasu, stałe mijanie się, gadanie tylko przez 5 minut na cały dzień z Nim. i codziennie taka monotonia. szkoła, praktyki, lekcje. On 9 godzin w pracy. prawie zero rozmów. i powiedz mi człowieku co mam czuć, gdy Jego nie ma blisko, gdy przychodzę wyjebana do domu, i nie mam sie komu pozwierzać lub wyżalić ? nie mam jak opowiedzieć nawet całego dnia mu, no bo jak, przecież nie ma czasu. zostaję sama w tym pierdolonym świecie, zamknięta z uczuciami. /emilsoon
|
|
 |
|
jestem z siebie zadowolona, bo jako 13latka nie zdobyłam tak wielu znajomości alkoholem, jaraniem i dupą.bo wiedziałam co jest dobre a co nie, co robić, kogo słuchać, z kim sie zadawać. chociaż maiałm swoje odpały, byłam sobą, uśmiechniętą i normalną, a nie pustą i pojebaną./emilsoon
|
|
 |
|
wiesz jest dobrze. śmieje się razem z Nim, wygłupiam, przytulam, całuję. ale zawsze coś się psuje. zawsze to musi być ONA. to ona właśnie mnie zniechęca do tego żebym była dla Niego czuła, to ona dręczy mój umysł przez wiele godzin, to ona psuje mój humor, moją radość, to że między nami jest dobrze. tak, to ONA - chora zazdrość./emilsoon
|
|
 |
|
brakuje mi, poniekąd tego siedzenia na 'tych' ławkach. brakuje mi poniekąd tego wracania do domu późno. brakuje mi poniekąd tych wygłupów. ale poniekąd sama to zmieniłam i poniekąd mam tylko wspomnienia./emilsoon
|
|
 |
|
niby to nic jak powie mi ' jutro sie nie widzimy', to niby nic, że nie zobaczę go przez 5 dni. to niby nic, a jednak nie potrafię wydusić wtedy słowa, nie potrafię, bo nie chce by usłyszał mojego głosu wtedy gdy cisną się do oczu łzy. to nic gdy się rozłącza bo denerwuje się, że sie nie odzywam. to nic./emilsoon
|
|
 |
|
pomiędzy chaosem w mojej głowie, a zmęczeniem, zawsze znajdę czas dla Ciebie. zawsze będę czekać na to by na ekranie telefonu pojawiło się Twoje imię. zawsze będę rzucać wszystko po to by do Ciebie pojechać.wiesz dlaczego ? bo jesteś u mnie na pierwszym miejscu zawsze./emilsoon
|
|
 |
|
wiele osób nie wierzy w miłość. dlaczego ? bo boją sie uczucia. bo boją sie przyznać do swojej wrażliwości. boją się, bo być może ktoś ich kiedyś zranił. ale tak naprawdę każdy z nich pragnie miłości jak z filmu. każdy z nich, chce by druga osoba nie widziała świata poza nimi. każdy chce dostawać miłego smsa z rana i na dobranoc. każdy chce mieć taką osobę, do której przytulałby się tak mocno.tak naprawdę każdy chce być kochanym./emilsoon
|
|
 |
|
i sam fakt, że uwilbiam przy Tobie być, niezależnie od warunków atmosferycznych, czasu i miejsca./emilsoon
|
|
|
|