 |
|
Może naprawdę Cie potrzebuje, a może jestem tylko pijana, sam oceń.
|
|
 |
|
Czasem chciałabym serce zostawić w szufladzie, a sumienie zakopać w ogródku.
|
|
 |
|
I co mam powiedzieć? Że co noc duszę się, z braku Ciebie?
|
|
 |
|
To takie głupie czuć się samotnym, choć wokół pełno ludzi.
|
|
 |
|
rozkminić faceta to większa logika , ale rozkminić ciebie to wyższa szkoła jazdy .
|
|
 |
|
Brakuje Ci Jego oczu, prawda ? Brakuje Ci wszystkich, Jego pocałunków ? Brakuje Ci Jego ciepłych ramion i dłoni ? Brakuje Ci wspólnych kłótni, po których zawsze krzyczałaś "To koniec", ale wracałaś się i całowałaś go w szyję mówiąc "Nie mogę Cię zostawić wariacie, zginął byś beze mnie" ? Zasypiając wyobrażasz sobie, że leżysz na Jego klatce piersiowej, a poduszka położona trochę wyżej to Jego głowa ? Pijąc każdego ranka samotnie herbatę czujesz Jego obecność obok Ciebie ? Zgadzasz się ze mną i czujesz, że zaraz wybuchniesz płaczem ? To tęsknota, ta kurwa zabija wszystkich.
|
|
 |
|
Czuły. Taki właśnie był. Mimo szczerości, bezczelności i niewyparzonego języka, był tak cholernie czuły.
|
|
 |
|
idź i powiedz jej to samo co mnie: że ma ładne oczy, że jej perfumy pachną cynamonową lawendą, że kiedy patrzysz na zdjęcie Wielkiego Kanionu w ramce na biurku, przypominasz sobie o niej, że kiedy się śmieje tak uroczo marszczy czoło . że ją kochasz i że nigdy nie opuścisz . ale powiedz jej również to co mnie, tylko że nie na końcu, ale na samym początku: że tak na prawdę nic dla ciebie nie znaczy i że to co wydawało się być miłością okazało się być tylko złudzeniem . przynajmniej nie będzie robiła sobie nadziei .
|
|
 |
|
Bóg to banał. być może istnieję, a my niezaprzeczalnie i naiwnie w niego wierzymy, ale co z pytaniami, które nie dają nam spokoju? których nie da się wyjaśnić w żaden racjonalny sposób? wiara. wiara opiera się na wyznawaniu i modleniu się. na chodzeniu do kościoła i szeptaniu swoich grzechów obcemu nam mężczyźnie. ale dla mnie wiara, to przede wszystkim wiara w jego możliwości. mówi się przecież, że jest wszechmocny i dobry, ale czy śmierć, odbieranie życia komuś można nazwać dobrocią? czy wszelakie zło, które istnieję, ból, smutek, cierpienie na świecie jest dobre? nie. to nie my jesteśmy złem. my to nie choroba, bieda, brak pieniędzy czy brak miłości ze strony najbliższych, którzy nigdy tak naprawdę nas nie akceptowali. to taka wymówka. wytłumaczenie, które mąci nam w głowie i usprawiedliwia biblię. być może nie powinnam, być może to za dużo, ale nigdy tego nie pojmę. /happylove
|
|
 |
|
a czy sens znajdziemy w codziennym budzeniu się do życia?
|
|
 |
|
tyle mnie tu nie było i proszę.. nawet pasek powiadomień działa.. ;-)
|
|
 |
|
Pierwsze zakochanie jest najtrwalsze, najsilniejsze i najpiękniejsze, choć zazwyczaj nieszczęśliwe.
|
|
|
|