 |
|
Do przodu idź, bo tam gdzieś jest takie miejsce, w którym każdy z nas może odnaleźć swoje szczęście...
|
|
 |
|
może jestem niepoprawna. szurnięta bądź detalicznie odchylam się od pozostałych dziewczyn. ale nie marzę o wieczornych spacerach po plaży. o moczeniu swoich stóp w złotym piasku i patrząc na rozbijające się o brzeg spienione fale, wyznawanie sobie miłości. marzę realnie. pragnę porannej kawy w pośpiechu. krótkich i treściwych sms'ach od czasu do czasu. i pocałunkach. nie pod rozgwieżdżonym niebem w czasie deszczu. wystarczyły by mi te na szkolnym korytarzu podczas przerwy.
|
|
 |
|
Zobacz jak odchodzę, z każdym kawałkiem ciebie
|
|
 |
|
Prędzej czy później to wszystko wróci. To co tak nagle wypadło nam z rąk.
|
|
 |
|
Czy sny naprawdę coś znaczą?..
|
|
 |
|
Niebo nocą, przy bezchmurnym niebie, to najpiękniejsza rzecz na świecie. /och
|
|
 |
|
Na jego widok odczuwałam mrowienie w żołądku, miałam burzę w mózgu. Był jak mój własny, prywatny anioł. Był jednym z tych, za których byłabym w stanie oddać życie. Mój idealnie nieidealny. A teraz? Nie słyszę bicia mojego serca, nie potrafię się cieszyć, nie potrafię o tym nie myśleć. Odszedł. /och
|
|
 |
|
Tyle słów, które nie powinny być wypowiedziane-to one nas zniszczyły.
|
|
och dodał komentarz: do wpisu |
27 października 2011 |
 |
|
Ankiety na fejsie w ogóle mi nie przeszkadzają. Ale dzisiejsza przebiła wszystko ' jakiego wzrostu musi być twój chłopak'. Kolana mi się ugięły. Patrzę, a połowa moich znajomych zaznacza 170-180 cm. Do cholery a co ma wzrost do miłości? Dla mnie mógłby mieć nawet metr, byleby mnie kochał, byleby był przy mnie. 180cm, też mi ideał... /och
|
|
 |
|
Jest taki moment, kiedy ból jest tak duży, że nie możesz oddychać. To jest taki sprytny mechanizm. Myślę, że przećwiczony wielokrotnie przez naturę. Dusisz się, instynktownie ratujesz się i zapominasz na chwilę o bólu. Boisz się nawrotu bezdechu i dzięki temu możesz przeżyć.
|
|
 |
|
Teoretycznie to już koniec, ale w środku coś jednak nie pozwala zapomnieć.
|
|
|
|