 |
Część 1.
- Tee, Mała. Nie rycz! - podszedł do mnie jakiś menel, z butelką taniego wina w ręku i przerwał moje rozmyślania. - Żaden facet nie jest wart twoich łez.
- Pff... i kto to mówi...
- Posłuchaj rady starego człowieka. Wiem coś o tym, bo sam jestem facetem. Widzisz... Niezawsze byłem taki jak teraz. Kiedyś byłem młody, szczęśliwy, skończyłem studia, miałem dobrą pracę i kochającą dziewczynę. A kiedy wspomniała coś o małżeństwie, przestraszyłem się, nie wiedziałem, czy jestem gotowy na taką odpowiedzialność. Powiedziałem jej o tym, poprosiłem o czas na zastanowienie i stwierdziłem, że powinniśmy trochę od siebie odpocząć. Biłem się z myślami, a ona myślała, że przestałem ją kochać. Gdy postanowiła odejść, nie zatrzymałem jej. A potem ona płakała przeze mnie tak, jak teraz ty przez tego swojego. Zacząłem topić smutki w alkoholu. Bo przecież ją kochałem. Zapomnieć tak na dobrą sprawę nic nie pomoże. Ale wódka koi wyrzuty sumienia, pomaga zatracić się w beznadziejnej obojętności.
|
|
 |
- dlaczego to wszystko musi być takie skomplikowane?
- żebyś zawsze miała się o co martwić.
|
|
 |
` Możesz mówić, że go nie ma, ale w twoich smutnych oczach jest .
|
|
 |
- cholera. przecież nie możesz tak żyć!
- to moje życie.. więc prosze nie prowokuj losu.
|
|
 |
nawet nie umiesz spojrzeć mi w oczy i powiedzieć pieprzonego 'cześć' które jest dla mnie wszystkim.
zachowujesz się jakbym była zwykłym przechodniem , a przecież kurwa byliśmy ze sobą!
nie mogę widzieć Cię tak bardzo z bliska , bo cały świat obraca mi się do góry nogami , a serce wali jak szalone , daj mi valium!
zatracam się w Twoim wzroku , mimo tego , że udajesz , że mnie nie widzisz. pieprzę to , chcę Ciebie w jakiejkolwiek postaci , chcę rozegrać to inaczej, tak , że z wrażenia będziesz wstrzymywał każde mrugnięcie oka , by móc patrzeć i tylko patrzeć.
mam ochotę podejść do Ciebie i z całej siły przypierdolić Ci w ryj - nie miej pytań.
tyle mam do powiedzenia w tej sprawie.
|
|
 |
` Napiszę książkę.. Ty będziesz jej pierwszym rozdziałem .
|
|
 |
- ale jesteś głupia!
- dlaczego?
- ja wiem, że Ty się nigdy do tego nie przyznasz.. ale znam Cię i wiem, że go dalej..
- zamknij się do cholery. w dupie mam to co czuje.
|
|
 |
` Nawet w snach nie umiem być szczęśliwa ..
|
|
 |
Popatrz na nią. co widzisz? kobietę, która jest na pozór bardzo uśmiechnięta. ale przypatrz się bardziej. widzisz ten krzywy, udawany uśmiech? jej oczy? są zgaszone. tak, ona cierpi. możliwe, że jest jedną z najbardziej skrzywdzonych istot na świecie. ale walczy z tym. próbuję żyć i szuka wciąż swojego nowego tlenu.
|
|
 |
`I nie chcę innej zabawki, chcę akurat tego misia .
|
|
 |
- Dobranoc.
- Dobranoc. Tęsknisz za Nim ?
- Dobranoc.
- To znaczy, że tęsknisz .
|
|
 |
Teraz się pozbierałam. nie jestem już tak perfekcyjnie jak wcześniej.
Nie potrafię już tak pięknie żyć, nie potrafię szczerze się śmiać.
Ale jestem.
Wstaję z łóżka żeby przeżyć kolejny cholernie pusty dzień.
Nie utrudniaj mi tego, błagam.
_________
A rano? przyklejam do twarzy uśmiech,
jak co dzień. wieczorem zmywam go
jak tusz z rzęs.
to wszystko. . .
|
|
|
|