 |
|
- Czas się ogarnąć!
- To dzisiaj o tym pomyślimy a jutro spróbujemy...
|
|
 |
|
To dziwne, kiedy budzę się rano i mam zupełnie inne spojrzenie na świat niż wczoraj w nocy.
|
|
 |
|
Nie odnosisz czasem wrażenia, że jesteś chujem?
|
|
 |
|
fajnie że masz biceps, szkoda że nie masz mózgu.
|
|
 |
|
są takie momenty w życiu, w których lepiej być najebanym
|
|
 |
|
Jej weź fajnie by było jakbyś czasami zadzwoniła. Tak sama od siebie. Tak, żebym to znowu ja nie musiał o to zabiegać.
|
|
 |
|
nie ma to jak iść do babci w glanach;D hahaha
|
|
 |
|
Znów zaciskam pięści , uderzam w ścianę . Rzucam krzesłem, pięściami okładam biurko..Po wyczerpaniu siły siadam zakrywam rękoma twarz, zanoszę się wtedy łzami.. Mam takiego okropnego doła .. Bo wiem ,że nigdy nie byłam i nie będę najważniejszą osobą w Jego życiu. Nie potrafię do cholery jasnej nigdy oczarować chłopaka i zatrzymać go przy sobie .Nie kiedy kocham. Wiesz.. Robię mase błędów .. Najgorsza jednak jest ta świadomość ta pieprzona świadomość , że on znalazł sobie lepszą inną , bardziej atrakcyjną, dla niego najlepszą.. i ,że już nigdy nie będziemy razem.. To boli , ale tak ja wiem ja jestem beznadziejna , brzydka, glupia , gruba , zbyt banalna być moze , nie godna niczyjego zainteresowania ... Postaram się zrozumieć to wszystko nie obiecuję jednak nic .. /lokoko
|
|
 |
|
Najwidoczniej nigdy nie będę dla nikogo wyjątkowo i najważniejszą osobą.. Doświadczenie pokazało już jak traktują mnie faceci.. Prawdziwe.../lokoko
|
|
 |
|
Życie jest piękne , tylko musimy z niego umiejętnie korzystać /lokoko wczorajsze mądre słowa moje :D
|
|
 |
|
Mała, nie wiem co sobie teraz myślisz, co układasz sobie w głowie, jak planujesz dzisiejszą noc i jutrzejszy dzień, ale posłuchaj - teraz nie możesz się poddać. Teraz dostajesz mocnego kopa po dupie i teraz masz pokazać, że to tylko wybiło Cię ku górze. Ty jesteś tu najważniejsza. Ty się liczysz. Żaden marny człowiek nie będzie majstrował Ci przy sercu jak dzieciak w zabawkach i nie będzie uciekał zaraz po tym, jak coś popsuje. Nie, mała, odwdzięczysz Mu się za to. Tylko wstań. Zdejmij ten rozciągnięty sweter i popraw makijaż. I pokaż, że to Ty decydujesz o własnym życiu.
|
|
 |
|
W tej bezsilności zaczynam krzyczeć, zdzieram gardło, lecz wtedy ono, serce ucisza się. Przez chwilę oceniam bez emocji to wszystko i widzę, że w ogóle Ci nie zależy, widzę każdą z tych bajer skierowanych do innych, widzę, że jedyną nadzieję wciąż zapalam ja, dlatego rozmawiamy, spotykamy się czasem i mamy ochotę wrócić do tego wszystkiego, widzę szereg Twoich wad, których nienawidzę, nie potrafię zaakceptować u żadnej innej osoby. Przez kilka minut brzydzę się Tobą, a potem wraca serce.
|
|
|
|