 |
|
cała tajemnica tkwi w tym, żeby umieć kłamać i żeby wiedzieć kiedy ktoś okłamuje ciebie.
|
|
 |
|
Znowu jest tak jakoś dziwnnie smutno.. /lokoko
|
|
 |
|
Każdy chcę mnie tylko na chwilę nigdy dłużej .. Dlaczego? Co robię źle ? Dlaczego każdy mnie tak traktuje..No a wczoraj ? Co wczoraj okej poznałam chłopaka, sympatyczny, miły , stał przy mnie tańczył ze mną trzymał mnie za ręce przytulał.. No i co z tego ? To był tylko jeden wieczór .. A teraz gdzie on jest ? No gdzie . No właśnie nie ma.. Tak robią wszyscy, każdy z nich.Prędzj czy później i tak odejdzie../lokoko
|
|
 |
|
Lubię czytać książki o wielkiej miłości i utożsamiać się z główną bohaterką.
Lubię wierzyć, że czeka mnie szczęśliwe zakończenie.
|
|
 |
|
Baletu cz.2 już dziś !:D hhaahah ;D
|
|
 |
|
I właśnie tego potrzebowałam mega baletu.. Bo facet to świnia.. Nie lepiej wypatrzeć sobie kolesia kusić go tańcem a potem jak go zdobyć już go nie chcieć.Następnie obczaić kolejnego tańcząc i gadając z jakimś typem, potem kusząco tańczyć z chłopakiem , który ma przed soba swoją dziewczynę a zarywa do mnie żeby za chwilę znaleźć się w objęciach jeszcze innego .. Tak taka była noc.. Pełna kuszenia, zabawy . Najlepsze przytulanie i tańczenie na koniec z pewnym chłopakiem.. Ale wtedy własnie uznałam, że na balecie lepiej się bawić samej.. Możesz robić co ci się podoba tańczyć , kusić , flirtować i co najważniejsze zapomnieć chociaż na jedną noc o wszystkim..Odpływasz...To jest najlepsze.../lokoko
|
|
 |
|
Wiesz, jak trudno przyznać, że się kogoś potrzebuje ?
|
|
 |
|
Ale dla niektórych istnieje tylko ta jedna, jedyna osoba, od początku do końca. Nikt inny nie pasuje. Nikt inny nie trafia do serca w ten sposób i nie żyje w nim.
|
|
 |
|
to nie miłość jest chora i bolesna tylko osoba, która zmusiła Cię, żebyś tak myślała.
|
|
 |
|
ciekawe co byś zrobił, gdybyś wiedział, że kocham się z Tobą tyko po to, żeby się przekonać.
|
|
 |
|
chodzę ze spinaczem na nosie i wyglądając jak idiotka tłumaczę, że tęsknota pachnie tobą.
|
|
 |
|
kiedyś umierałam, gdy nasze usta się spotykały i nieodzownie rozumiały się, scalając się w jedność, tak jakby bóg robił je na wzór siebie, jakby jego perfekcyjna dłoń za jednym zamachem stworzyła je obie. ta kilkusekundowa śmierć była niesamowita. teraz mam przy Tobie śmierć całodobową, bez całowania.
|
|
|
|