 |
nie rób sobie krzywdy przez rzeczy na które nie masz wpływu. bo depresja jak tyfus niszczy społeczeństwo i niektórzy poddają się tej dziwce zbyt często
|
|
 |
nie pozwól żeby ktokolwiek mówił, że jesteś nikim
|
|
 |
zwykły szary dzień ludzie kolorują wódką
|
|
 |
na pewno znasz takie noce, ten destrukcyjny moment w którym każda myśl waży grubo ponad tonę
|
|
 |
złość nie jest zła. jest ludzka. i mija po pewnym czasie.
|
|
 |
bo dziś jestem zwyczajną dziewczyną,
bez ubarwionych rzęs, bez ułożonych włosów z lodowatymi rękami i mokrymi oczami - marznę od środka. nie wstydzę się swoich słabości, teoretyczie nie. konstrukcja naszego szczęścia jest taka krucha..
|
|
 |
wypiłam herbatę, bez łez, z półtorej łyżeczki cukru,
siedzę nie na stole, tylko na zepsutym fotelu,
podpaski, o jezu.
|
|
 |
zawsze muszę mieć nieskazitelną skórę, na wypadek gdyby ktoś zwany Szczęściem przyszedł pod pretekstem naprawy lampki w salonie.
|
|
 |
nie mogłam pogodzić się ze świadomością, że musimy żyć osobno,
bez szans na budzenie się w jednym łóżku, bez szans na miłość, którą można
karmić się otwarcie, na oczach wszystkich, bez krat, bez granic, bez zakazów, bez ram,
bez oburzenia, bez napiętnowania i pogardy świata.
bez opamiętania...
|
|
 |
w twoich oczach malowało się oszołomienie i zamęt, nagle pojawiły się łzy,
nadając chorobliwy blask tym smutnym oczom..
|
|
 |
przytul tak mocno, że umrę
|
|
|
|