 |
irytuje mnie kiedy ktoś bezmyślnie rzuca 'kocham Cię'. równie bezmyślnie jak 'zrób mi kawę'. przecież szacunek i stuprocentowa pewność przy wymawianiu tych dwóch słów nadaje im niepowtarzalnej magii.
|
|
 |
nasze odejścia można porównać do Twoich wyjazdów. spakuję Ci walizkę, zatrzasnę za Tobą drzwi. a później i tak wsiądę w samochód, pojadę na lotnisko i kiedy będziesz już przy odprawie, przeskoczę przez barierki, rzucę Ci się szyję i oplatając nogami zacznę błagająco łkać, żebyś nie wyjeżdżał. przecież wiesz, że moje 'spierdalaj' oznacza 'zostań ze mną i rób mi tą cholerną kawę do tej cholernej filiżanki, każdego cholernego ranka, kiedy nie możesz mnie dobudzić bo jestem zbyt zaabsorbowana udawaniem, że śpię tylko po to, abyś obudził mnie tym cholernym pocałunkiem jak ten cholerny książę tą cholerną księżniczkę'.
|
|
 |
spijam łapczywie każde słowo skapjące z twoich ust . dla mnie mają one posmak nadzieji .
|
|
 |
albo kopiesz im tyłki, albo je całujesz.
|
|
 |
` dobry podryw jest jak narkotyk, białe skarpetki, klapki kuboty ` ! ;d
|
|
 |
nadchodzi dzień, kiedy robisz makijaż tylko dlatego, że jest on zdecydowanie najmocniejszym argumentem na to, aby powstrzymać się przed płaczem.
|
|
 |
I mimo Twoich grzeszków. Jesteś idealny. I dla mnie taki pozostaniesz na ZAWSZE.
|
|
 |
Uśmiech. Twój jeden mały uśmiech zmienia mój dzień na lepszy. Wystarczy, że pojawią na Twoim policzku te cudowne dołeczki, a ja szaleje, bo wiem, że uśmiechnąłeś się TYLKO dla mnie.
|
|
 |
Patrzę na Ciebie. Masz splecione dłonie. Chciałabym ich dotknąć, chciałabym się do Ciebie przytulić. Wyciągam ręce i przejeżdżam po Twoich dłoniach. Są takie aksamitne…
|
|
 |
Patrzę na Ciebie. Twoje włosy są lekko potargane. Może rozwiane przez łagodny, wiosenny wietrzyk. Chciałabym ich dotknąć, przeczesać palcami, wpleść w nie dłonie. Tak bardzo bym chciała…
|
|
 |
Patrzę na Ciebie. Twoje usta ułożyły się w naturalny uśmiech. Kocham patrzeć jak się uśmiechasz. Twoja usta są wspaniałe. Chciałabym dotknąć ich swoim palcem. Chciałabym musnąć dłonią Twojego policzka, Twoich dołeczków, delikatnie przesunąć rękę po Twojej twarzy. Tak bardzo bym chciała…
|
|
 |
Patrzę na Ciebie. Twoje oczy delikatnie się błyszczą. Czuje na sobie Twój wzrok. Masz piękne oczy. Niektórzy mówią, że są po prostu niebieskie, inni dodają, że z odcieniem zieleni, a ja mówię, że jakiekolwiek są, są cudowne. Mogę w nie patrzeć godzinami.
|
|
|
|