 |
Szła wściekła... 'jak mogłam być tak perfidnie głupia?' -powtarzała pod nosem. Po głowie krążyły jej myśli o wydarzeniu, które miało miejsce parę minut temu. 'czemu akurat mnie to spotkało, czemu założył się akurat o mnie?!' .Na te pytania nie potrafiła znaleźć odpowiedzi. Szła dalej, przed siebie. Zdruzgotana, zamyślona płakała i śmiała się ze swojej naiwności. Nagle zobaczyła dzieci bawiące się na placu zabaw. 'żałosne... Jak można być tak szczęśliwym?'-pomyślała... Usiadła na ławce spostrzegając, że skończyły jej się chusteczki. 'gorzej chyba już być nie może.' -krzyknęła, krztusząc się przy tym i łkając płaczem. 'ale może być lepiej' powiedział głos dobiegający zza dziewczyny. Obróciła się i zobaczyła małą, uśmiechniętą dziewczynkę.
'co ty możesz wiedzieć o życiu?'- zapytała, nie licząc na jakąkolwiek odpowiedź. 'więcej niż myślisz.' -odpowiedziała z przepełnionym radością uśmiechem. 'a więc będzie lepie. Dziękuję.
'życie jest piękne!' -krzyknęła.
UWIELBIAM TEN WIERSZYK !!!!
|
|
 |
on . przyjaciel . najcuudowniejszy , najlepszy , najwspanialszy , najwierniejszy . i gdy zobaczył mnie bez makijażu , w dresie , spiętych włosach i drżących dłoniach , które trzymały paczkę chusteczek , by ocierać wciąż lecące łzy , powiedział : mimo , że wyglądasz okropnie , to i tak cię kocham
|
|
 |
on . przyjaciel . najcuudowniejszy , najlepszy , najwspanialszy , najwierniejszy . i gdy zobaczył mnie bez makijażu , w dresie , spiętych włosach i drżących dłoniach , które trzymały paczkę chusteczek , by ocierać wciąż lecące łzy , powiedział : mimo , że wyglądasz okropnie , to i tak cię kocham
|
|
 |
- Imię ? - Alfons - pytałem o imię nie o zawód !
|
|
 |
jak kraść to kilogramy, jak kochać to tylko fajki .
Chciał zabłysnąć jak szlug , a zgasł jak pojaraa.
|
|
 |
- jak tam ? - pozytywnie, miło, radośnie, szczęśliwie, optymistycznie, kolorowo, czarująco, fascynująco, niesamowicie, pięknie, bajecznie, doskonale, zachwycająco, najfajniej na świecie. - serio ? - nie.
|
|
 |
Najgorsze jest tęsknic za kimś kogo widzisz codziennie..
|
|
 |
Jedz sobie tą czekoladę,szpieguj szuflady, wypij całą dużą nestea, rób bałagan w całym pokoju,denerwujsię na mój wolniejszy niż Twój transfer, fałszuj piosenki, obijaj mi ściany,gub kolczyki, możesz nawet używać mojej szczoteczki i kraść płyty. Tylko bądź
|
|
 |
Czasem mam ochotę uśmiechnąć się i napluć Ci w mordę.
|
|
 |
w realnym życiu Kopciuszek nie spotka Księcia, bo nawet nie dotrze na bal. Śpiąca Królewna nie doczeka pobudki - zwiędnie i zaśnie na zawsze. Leśniczy uratuje Czerwonego Kapturka, by go niecnie wykorzystać i wysłać do . Małgosia sprzedaje narkotyki, bo nie może i nie chce znaleźć drogi do rodzinnego domu, a Jaś na gigancie kupczy własnym ciałem na Dworcu Centralnym. Calineczka za szminkę i tusz do rzęs obsługuje mężczyzn na klatce ewakuacyjnej centrum
|
|
 |
usłyszałam twoje imię. przymknęłam powieki i mimowolnie
się uśmiechnęłam. pragnęłam tylko, by nikt nie zauważył,
jak bardzo oczy mi się błyszczą, na samą myśl o tobie
|
|
 |
dlaczego kiedy kobieta przechodzi ze śmiechu
w histeryczny płacz wszyscy twierdzą, że ma
okres? dlaczego nikt nie pomyśli, że tęsknota
rozdziera jej wnętrze tak bardzo,
że nie jest w stanie tego dłużej ukrywać?
|
|
|
|