 |
|
Przyjaciółko, proszę, pomóż mi. Płaczę ciągle przez kogoś, kto mnie zranił a nie potrafię z niego zrezygnować. To wszystko tkwi we mnie jak drzazga i z każdym dniem rani coraz bardziej. Proszę, zrób coś, wyrwij mi go z serca. Zrób cokolwiek, dłużej tego nie zniosę. To przez niego już nie potrafię się uśmiechać jak kiedyś, nie potrafię się cieszyć z prostych rzeczy. Zniszczył mnie. To jego imię jest synonimem cierpienia.
|
|
 |
|
tutaj zwykła codzienność, to nie fabryka snów.
|
|
 |
|
gdybym mogła cofnąć czas, gwarantuję ci, że nie poznałbyś nawet mojego imienia.
|
|
 |
|
Daj mi znak, kurwa. Jeden mały znak, znaczek. Może być nawet pocztowy. Pośliń mnie. Pocałuj. Przez te wszystkie piosenki w głowie mi się przewraca. Skrzypce mi się pojebały. Wybacz.
|
|
 |
|
Każdy potrzebuje człowieka, do którego może się odezwać i powiedzieć: "Jest mi dzisiaj źle, nie wiem, co robić."
|
|
 |
|
Wszystko można zacząć od nowa. Nieważne co było. Tak mówi wiosna
|
|
 |
|
Trzeba strasznie dużo przeżyć, żeby dało się powiedzieć: to nic.
|
|
 |
|
Kiedy człowiek powiada, że nie chce o czymś mówić, zwykle to znaczy, że nie może myśleć o niczym innym.
|
|
 |
|
Samemu może i dobrze się mieszka, ale zasypia fatalnie
|
|
 |
|
Chwilami zazdroszczę im takiego codziennego, nudnego szczęścia, tylko z tego powodu, że są razem i patrzą na rośliny. Ja nigdy nikomu nie umiałam dać spokoju. Sobie też.
|
|
 |
|
Czasami nawet podczas snu nie ma się odpoczynku.
|
|
 |
|
Ty nawet odchodzić nie umiesz. Wracasz jak czkawka - ani Cię zapić, ani przespać.
|
|
|
|