 |
'Żyję od ponad tysiąca lat. Umierałem niezliczoną ilość razy. Zapomniałem, ile dokładnie. Zakochałem się i moja miłość trwa nadal. Ciągle szukam swojej ukochanej. Ciągle ją pamiętam. Noszę w sobie nadzieję, że pewnego dnia ona też mnie sobie przypomni.' / "Nigdy i na zawsze"
|
|
 |
potrzebuję cię. tu i teraz. czy kiedykolwiek odważę ci się to powiedzieć?
|
|
 |
' usiadł koło mnie na łóżku. wiedział, że znowu coś się psuje. że znowu jestem na granicy rozpaczy. objął mnie w pasie, przysunął do siebie, pocałował w czoło i powiedział, że wszystko będzie dobrze. że mnie kocha... ' ach, jakie sny są piękne.
|
|
 |
codziennie budzę się o tej zasranej godzinie 06:06, przez co pierwszą rzeczą, o której rano myślę jesteś Ty.
|
|
 |
boję się. za każdym razem, gdy do kogoś się przywiązywałam, potem go traciłam. miałam wiele przyjaciółek, które zawsze po jakimś czasie zostawiały mnie dla innych. chłopak, którego kocham, buja się w mojej najlepszej kumpeli. to wcale nie jest fajne... mam pecha w przyjaźni i miłości.
|
|
 |
- co się stało? wiesz, ze możesz na mnie polegać. - powiedziałam do niej na facebooku. wiedziałam, że znowu jest coś nie tak... ostatnio było tak coraz częściej. - tak, wiem, ale nie chcę gadać. i tak dziękuję - odpowiedziałam. "ciekawe, czy twoja nowa psiapsióła Kasia wie..." pomyślałam. tak, może i jestem zazdrosna. ale to ty jesteś moją najlepszą przyjaciółką. ty pierwsza wyciągnęłaś do mnie rękę, gdy spadałam w dół. to ty mi pomagałaś. potem ja pomagałam tobie. zawsze mi się ze wszystkiego zwierzałaś. a teraz? straciłam cię... dowiaduję się, że jest coś nie tak czytając twoje posty na facebooku... ;/
|
|
 |
Nie będę znów tą, która czeka na smsa, która myśli całymi dniami. Tą, która zastanawia się przez pół nocy, czy wszystko jest okej, czy to co robię Ci się podoba. Nie. Nie mam już na to najmniejszej ochoty./cks
|
|
 |
Kiedy człowiek zostaje sam ze swoimi myślami, to one zaczynają robić chaos w głowie./Cks
|
|
 |
A przecież miałeś tutaj być. I chronić mnie przed tygrysami, niedźwiedziami i wszelkimi innymi drapieżnikami. A tymczasem sam rozszarpałeś moje serce.../Cks
|
|
 |
- Chcesz coś? - zapytał się wujek wychodząc do "Turasa" po kapsalony. - Nie. Chyba że kapsalona bez miesa i frytek. - odpowiedziałam. Wujek wyraźnie zdenerwował się. - To w lodówce masz ogórki i pomidory. Zrób sobie sałatkę. - Tylko pokręciłam głową. Usłyszałam, jak mam mówi - bo ona woli sobie kupować batoniki w szkole. - "Co za rodzice..." pomyślałam. - Jakbyś chciała wiedzieć, mamo, to mam zamiar zacząć zdrowo się odżywiać. A w tym miesiącu kupiłam sobie zaledwie 1 batona w szkole. - Ale nadrabiasz wszystko w domu. - rzekła matka. "Tsaa..." pomyślałam. "Może ona nie widzi, ale juz od 6 dni jem o ponad 50% mniej słodyczy". - To chcesz coś, czy nie?I - krzyknął wujek wchodząc do pokoju i stając przede mną. - Nie - powiedziałam spokojnie i pokręciłam głową. - Boże, co za dziewczyna. Jak jej trudno dogodzić. Wiecznie coś źle. - znowu marudził wujek. "No super. Nie chcesz żadnego kapsalona i już jest jakiś problem?! Nie wiedziałam, że za taki powód trzeba się denerwować..." :/
|
|
 |
- Daria! - Co?! - Nic...- 5 minut później - Daria! - CO!! - Nic :P - Ach, kocham, gdy on próbuje zwrócić na siebie moja uwagę...
|
|
|
|