 |
|
Moje ostatnie wieczory spędzam na czytaniu smsów, wspominaniu różnych razem spędzonych chwil, ogarnianiu co zrobiłam źle, a przy tym wszystkim towarzyszy mi wielki smutek, zżerający moje serce. ogromny smutek i żal do Ciebie, że znowu zjebałeś. kolejna szansa poszła się jebać, kolejny dług zaufania którym Cię ponownie obdarzyłam. i pomyśleć, że wszystko wtedy miało znaczenie. wszystko było jasne, Ty, ja przeciw całemu światu. | czarnaaa_blad
|
|
 |
|
Tęsknie za nim, za tymi słodkimi smsami, najlepszymi po alko, za pisaniem z nim do rana, naszymi zajebistymi rozkminami w których tak dokładnie się zgadzaliśmy. | czarnaaa_blad
|
|
 |
|
tak wiele zapewnień, gestów, słów, dzisiaj już tak bardzo nie znaczących. | czarnaaa_blad
|
|
 |
|
Gdybym tylko mogła sprawić, aby ten jeden dzień był pozbawiony uczuć, emocji, smutku.
|
|
 |
|
Jest tylko jedna droga do szczęścia - przestań się martwić rzeczami, na które nie masz wpływu...
|
|
 |
|
wieczór z serii "zostawcie mnie samą z muzyką"
|
|
 |
|
Zetnij wszystkie liny i pozwól mi spaść
|
|
 |
|
Kiedyś obiecałeś mi kakao, obecność i że nigdy nie odejdziesz. Obiecałeś że to jest trwałe, że będziemy starać się by to wszystko się ułożyło.Tak wiele razy opowiadałeś mi jak w życiu u Ciebie się wali, Ja słuchałam i nic nie mówiłam- słuchałam i chciałam Ci pomóc. Obiecałam Ci że zawsze tu będę czekać, że zawsze będę do twojej dyspozycji. Wiesz co? Ja nigdy nie kłamałam, nigdy nie rzucałam słów na wiatr, bo wiem jak boli bezsilność, jak boli tęsknota za drugi człowiekiem Dzisiaj gdy czekam dalej na wiadomość od Ciebie, mam ochotę zamknąć się w pokoju pełnym mroku i już stamtąd nie wychodzić. Zapytasz się czemu tak bardzo się zmieniłam? Nie wiem czy będę potrafiła Ci odpowiedzieć, czy będę chciała popatrzeć w twoje oczy i wybełkotać cokolwiek. Nie wiem czy chcę żyć, chyba jestem zmęczona czekaniem. Sama nie wiem czy chcę jeszcze starać się o twoje serce, może to koniec. Może przestaliśmy dla siebie istnieć, lecz powiedz mi po co były te wszystkie obietnice, po co kłamałeś mnie? po co.
|
|
 |
|
Wiesz, myślę, że chciałabym Ci wybaczyć. Tak naprawdę zapomnieć, potrafić machnąć ręką i mijając Cię, uśmiechnąć się bez żadnej ironii i ukłucia żalu. Chciałabym życzyć Ci szczęścia, mimo tego, że Ty moje spierdoliłeś. Pozbyć się z serca tego cienia, który przybiera Twój kształt, żeby nic więcej go nie zatruwało. Naprawdę chciałabym, ale nie potrafię. Nadal są przecież noce kiedy pamiętam, przypominam sobie każdy dzień po Twoim odejściu i nie umiem zdecydować się, który był najgorszy, bo każdy łamał serce na nowo. Wiem ile łez wylałam, ile razy dawałeś i łamałeś obietnice, ile razy wybaczałam zupełnie bez sensu. Przypominam sobie całe Twoje skurwysyństwo, to jak głęboko w dupie miałeś fakt, że cierpię, że kręciłeś tym nożem w moich plecach z uśmiechem na ustach. Chciałabym wybaczyć, ale nie umiem tego zrobić komuś, kto tak wiele spierdolił, komuś od kogo nawet nie usłyszałam "przepraszam", choć przecież kiedyś twierdził, że kocha. Nie wybaczę, nie zapomnę, nienawidzę./esperer
|
|
|
|