 |
|
II. Zastąpiono naszą miłość pustką i wzajemną nienawiścią. Rozmowy przerodziły się w codzienne kłótnie, a my.. Coraz bardziej oddalaliśmy się od siebie tracąc przy tym to czego nigdy nie posiadaliśmy.. Straciliśmy rozsądek, zaufanie oraz szczerość, która była podstawowym budulcem związku.~ remember_ ~
|
|
 |
|
Paradoks słów. Paradoks czynów. Paradoks naszych uczuć.~ remember_ ~
|
|
 |
|
Odkąd Ciebie nie ma w moim życiu coraz mniej spoglądam na ten telefon. Nie czekam już na to, aż zadzwonisz, napiszesz.. Nie spoglądam się w galerię zdjęć, gdzie przeważała znacząca ilość Twoich zdjęć. Już nie żyję dawnymi wspomnieniami, wiadomościami, które trzymałam na zapas, aby w samotnych chwilach do nich powracać. Dziś inaczej patrzę na nasze pierwsze spotkanie, na nasz pierwszy pocałunek oraz miłość, która z biegiem czasu stała się uzależnieniem. Nie mam już tak częstej potrzeby słyszenia Twojego głosu. Nie tęsknie również tak usilnie, jak kiedyś... Nie płaczę po nocach do utraty sił. Teraz żyję zupełnie inaczej. Bez Ciebie, ale żyję. Idę przed siebie, nie poddaję się.. Walczę o to co jest pewne, o to co jeszcze mogę osiągnąć..I wiesz? Nie żałuję wcale naszego związku. On mnie pomimo bólu czegoś nauczył.. I jestem wdzięczna losowi, że to właśnie Ciebie postawił na mojej życiowej drodze.~ remember_ ~
|
|
 |
|
On - definicja mojego szczęścia, które gdzieś tam istnieje. ~ remember_ ~
|
|
 |
|
Kiedy nie potrafię zasnąć to nie dlatego, że chcę zarwać kolejną noc, aby poczuć zmęczenie..
Ja po prostu nie potrafię zasnąć ze świadomością, że Ciebie tutaj nie ma, wiesz?.~ remember_ ~
|
|
 |
|
Ta kultura topnieje dziś w moich rękach i jeśli padnie nagle mnie i tak zapamiętasz / MIUOSH
|
|
 |
|
Pomimo błędów z przeszłości wciąż potrafię kochać, wiesz? ~ remember_ ~
|
|
 |
|
noce pełne wrażeń, spełnieniem marzeń, Twoje ciało działało na mnie jak eliksir. W jedną chwilę zapominałam o wszystkim.
|
|
 |
|
Jestem tu pokaże Ci kilka miejsc,w których rozpłyniesz się ciepłem ust, pokażę Ci cały świat mój świat Twój.
|
|
 |
|
Śląski madafaka, obrzygany zapierdalam pod barem na czworaka / MIUOSH
|
|
 |
|
To była miła chwila,kiedy stojąc na przystanku i wyczekując na spóźniony autobus On do mnie podszedł.Posłał mi ten ciepły uśmiech, który codziennie widzę w szkole.Zapytał z grzeczności czy jest mi bardzo zimno.Ja odpowiedziałam z grzecznością, że tak jest dobrze, ale i tak zaraz przyjedzie mój autobus.Zauważyłam w Jego oczach pewien niesmak niezadowolenia z moich słów. Zaśmiałam się tylko z tego mówiąc,że widzimy się niedługo w szkole po czym szepnęłam,jak mam na imię.On zaś odwzajemnił tylko mój wcześniejszy uśmiech dodając, że mam śliczne rumieńce oraz dołeczki, gdy się tak uśmiecham, i że chce mnie widzieć taką częściej... Speszona nie wiedziałam, jak zareagować. Nagle nadjechał mój autobus.A ja szybko do Niego wsiadłam słysząc jeszcze w ostatniej chwili Jego imię..' Marcin..'
Może to była zaledwie krótka chwila, ale dla mnie coś ważnego. Podczas, tego poczułam coś czego dawno nie byłam w stanie odnaleźć w sobie~ remember_~
|
|
|
|