 |
|
i obiecuję ci, że kiedyś mnie nie poznasz. i będziesz tak cholernie o mnie zazdrosny.
|
|
 |
|
możesz być pewny, że niedługo napiszę do Ciebie jak cholernie jestem szczęśliwa.
|
|
 |
|
'spłonęły jak świeca resztki ich romansu.'
|
|
 |
|
oo, czyżbym niechcący wdepnęła w twoje biedne, maleńkie, pokaleczone ego?
|
|
 |
|
czego żałuję? Tego czego zawsze chciałem. Ty wiesz? Ja się nigdy nie zakochałem...
|
|
 |
|
nie wiem kim jesteś, i o tobie nic a nic
Proszę otwórz tę kopertę i rzuć okiem na ten list...
|
|
 |
|
Dobrze wiem jak to boli, niosę ciężar doświadczeń
Spójrz w serce, choć wiem że nie zechcesz tam patrzeć...
|
|
 |
|
nie kłamać,
bo to jak sztuczne jabłka w sztucznych rajach
|
|
 |
|
i posłuchaj naprawdę z samym sobą przegrałeś
chyba że zrobisz coś z tym światem naprawdę, amen
|
|
|
|