 |
|
możesz robić co chcesz, bo zawsze tak robisz. a ja Ci będę wybaczać, bo przecież zawsze Ci wybaczam.
|
|
 |
|
i żeby Ci serce pękło, skurwielu!
|
|
 |
|
I zasnęła snem wiecznym trzymając w dłoni jego zdjęcie...
|
|
 |
|
bajka . pierdolona , dobijająca , wykańczająca bajka .
|
|
 |
|
-Twój infantylizm mnie poraża. -Eee.. Też mi się podobasz. -Obraź idiotę, a potraktuje to jako komplement ..-.-
|
|
 |
|
`Znów go spotkałam,chciałam podejść,zagadać...Ale w sumie, na chuuj, skoro on i tak tylko na to czeka?! `
|
|
 |
|
Tej nocy nie mogłam zasnąć.Płacz uniemożliwiał mi oddychanie,a zimne powietrze dochodzące z okna chłodziło me ciało.Mimo panującego chłodu nie miałam siły,by podejść do okna i je zamknąć.Czułam dziwny paraliż i niewład całego ciała uniemożliwiajacy mi każdy ruch.Przypomnały mi sie jego słowa zapewniajace o swojej miłości do mnie wypowiedziane sprzed 2ch laty od Brązowookiego.Myślałam,ze nigdy nie poczuję się tak jak wtedy.To uczucie,które pamięta się przez całe życie.Lecz nie trwało długo..Po nim było kilku lecz dopiero 3 tygodnie temu u boku zupełnie obcego dla mnie faceta poczułam to samo.Te pożądanie,ta namiętność.Z początku sądziłam,że to krótka,nic nieznacząca przygoda w moim życiu.Jednak myliłam się.Spodobał mi sie bardziej niż planowałam..Lecz prawda jest taka,ze podobnie myśląc byłam jego Sylwestrową przygodą.Kilka dni temu wrócił do swojej byłej pozostawiając mi metlik w głowie i coś głęboko w sercu.Coś czego bardzo nie chcę mieć..Coś czego usilnie staram się pozbyć.|| pozorna
|
|
 |
|
z biegiem czasu na te same rzeczy patrzymy już inaczej.
|
|
 |
|
A może, gdyby wtedy stało się inaczej, teraz nie byłoby tak jak jest? Zostawmy na chwilę przeszłość w spokoju, dajmy jej odetchnąć
|
|
|
|