 |
|
Chciałbym się jeszcze powłóczyć z Tobą, póki żyjemy i mam Cię obok.
Złączyć się jednym przyjemnym deszczem, pochodzić razem nocą po mieście.
Zimnym zachłysnąć się majem, siedzieć i patrzeć na nasze tramwaje.
Wypić z worka oranżadę i wyprowadzić się na stałe.
|
|
 |
|
Chciałbym się jeszcze powłóczyć z Tobą, póki żyjemy i mam Cię obok.
Zjechać z Tobą w dół po poręczy,
wspólnie się wyczołgać z nędzy.
Schować szczęście tu pod podłogą,
zanim przyjadą i nas wywiozą.
Zobaczyć razem niebo po burzy,
skoczyć w kałuże, żyć jak najdłużej...
|
|
 |
|
Siedzę na ławce patrzę na słońce,
chyba już dzisiaj nigdzie nie zdążę.
Chyba już nigdy nie będzie lepiej,
nie będzie dobrze wiec się nie spieszę.
|
|
  |
|
brak mi Cię jak Żwirkowi
Muchomorka, jak Osłowi
Shreka, jak Bolkowi Lolka, jak
ćpunowi dragów, jak
alkoholikowi alkoholu. ~skejter~
|
|
 |
|
są momenty w życiu, których nie rozumiesz, ale chcesz by się powtórzyły mimo tego, że wiesz jak się skończą
|
|
 |
|
Obojętność i lekceważenie często wyrządzają więcej krzywd niż jawna niechęć.
|
|
 |
|
wyjeżdżam dziś, lecz jutro wrócę kiciu, Twój Miś. PS: nadajesz sens memu życiu!
|
|
 |
|
mam przed oczami foto, na nim Twój uśmiech, zawsze mnie wspiera w drodze po sukces.
|
|
 |
|
wiele przed nami, właśnie żyje po to słonko by do Ciebie wracać każdą nocą.
|
|
|
|