czasami mam ochotę założyć kolorowe spodenki, luźną koszulke, rozpuścić włosy i wybiec przed dom pograć starą poszarpaną przez psa piłką z najlepszym przyjacielem ♥
zawsze miałam w sobie to coś. i to coś właśnie nie dawało mi spokoju. do dziś powtarza mi że jestem gruba mam wielkie policzki jestem niska i piegowata. nienawidze tego swojego JA.
nie mam wiary, ale czasami czuję jego obecność. takiego mojego wewnętrznego duszka...a czasami wierzę w to ze ten duszek do Jah. I on mnie ochroni od tego całego pieprzonego świata w którym biją się o krzyż i siedzenia w autobusie.
To czas by świecić, ziom, Luta podpala lont, Aż po horyzont płonie Babilon, joł. Czuje zgnilizny swąd, Ty nie daj się frajerom, Trzymaj poziom wtedy razem wypalimy ją. ♥