 |
|
niektórzy nigdy nie zmądrzeją.
|
|
 |
|
12:12, 18:18 - przekleństwo dnia dzisiejszego ;|
|
|
 |
|
i co ja mam teraz kurwa zrobić co? co ja mam mu powiedzieć?!
|
|
 |
|
"Ty mi tu nie zmieniaj tematu mała ;xx bo on prawie płacze przez Ciebie! on Cię kocha..."
|
|
 |
|
kocham gdy ktoś mnie kocha :))
|
|
 |
|
jestem podła ^^ kocham to ♥
|
|
 |
|
Do pokoju powrócił, zaraz legł na łoże,
Pomacał dziurkę ręka, palcami poszerzył,
Przytknął równo kutasa, popchnął i uderzył,
Rozwarły się podwoje, coś tam z cicha trzasło
I wjechał kutas w pizdę, jak nóż wjeżdża w masło.
Zabolało Zosieńkę, aż się popłakała
Rączęta załamując gwałtownie krzyczała :
" Wyjm, pan, wyjm natychmiast, to okropnie boli !"
Tadeusz jej nie słuchał, jebie, rznie, pierdoli,
|
|
 |
|
Pan Tadeusz wszedł pierwszy, drżącymi rękami
Drzwi za sobą zamknął ach! Nareszcie sami,
Ach! Zosiu, ach! Zosieńko jak mi niewygodnie
Popatrz jak odstaje, popatrz na me spodnie.
Zosia łzy rzewne roni i za pierś się chwyta,
Że to była dzieweczka z chłopcem nie obyta
Nie wiedziała zaiste czy się ma całować
Ze swym mężem, czy płakać, czy pod ziemię schować
Stoi tedy i milczy, Tadeusz pomału
Jął się przygotowywać do ceremoniału
Od chwili gdy ich ślubna przywiozła kareta
Tadeusz miał myśl jedna - myśl ta to mineta .
|
|
 |
|
dziara, chcę dziarę, muszę miec dziare, sikam ^^
|
|
 |
|
cz 2 . Weszłam do klasy i pierwsze co powiedziałam do swojej przyjaciółki to "miałaś racje. ". całą lekcję siedziałam wpatrzona w okno z zimnymi i trzęsącymi się rękami. Nie mogłam zrozumieć co takiego zrobiłam. Po tygodniu wymyśliłeś sobie że do mnie wrócisz. Opowiedziałeś jakąś bajeczkę, pt. "Mój przyjaciel Piotrek z Radzymina mi powiedział..." a ja głupia wciąż zakochana uwierzyłam. Tak byliśmy ze sobą znowu. przez pewnie dwa tygodnie po czym oznajmiłeś że stałam się dziecinna zadając się z TWOIMI przyjaciółmi. Aha. Wtedy dopiero przejrzałam na oczy. Jesteś dupą. Zwykłą sraką . Żegnaj pedale.
|
|
 |
|
cz1. Był zwyczajny dzień. Jak zawsze siedziałam razem z kumpelą i gadałam. Jedna z dziewczyn poprosiła żebym razem z nią poszła do sklepiku więc się zgodziłam. I tak nie miałam co robić ;p Kiedy zeszłyśmy na dole prawie nikogo nie było. Stał tylko On z jakimiś chłopakami. Nawet nie pamiętam z kim. Nie zwracałam na to uwagi. Stanęłam przy drzwiach sklepiku po drugiej stronie korytarza z nadzieją że zaraz podejdziesz i mnie przytulisz. Niestety stało się całkiem inaczej. Owszem, podszedłeś do mnie ale zamiast dać mi buziaka złapałeś za rękę i patrząc mi prosto w oczy powiedziałeś : "Dowiedziałem się pewnych rzeczy." Zacząłeś uciekać wzrokiem od moich oczu. Już wiedziałam co mnie czeka tylko jeszcze to do mnie nie dotarło."Z nami koniec" powiedziałeś patrząc w sufit. Ja jednak cały czas patrzyłam w Twoje coraz bardziej szare oczy. "Okey, idź sobie." powiedziałam z niewidzialnymi łzami w oczach. Kumpela widząc mnie z Nim już dawno poszła na lekcje. Nawet nie słyszałam kiedy był dzwonek
|
|
 |
|
He who feels it, knows it more.
|
|
|
|