 |
|
O RANY RANY JESTEM NIEPOKONANY .
|
|
 |
|
Jestem Bogiem uświadom to sobie , Ty też jesteś Bogiem wyobraź to sobie .
|
|
 |
|
Pokochaj mnie takiego jakim jestem i odnajdź w tym siebie .
|
|
 |
|
Miała dość , dość łez , dość stania na krawędzi , pustych spojrzeń , niemych słów , fałszywych uśmiechów , nie gojących się ran , miała dość obserwowania jak wszyscy na nią patrzą a nic nie widzą...
|
|
 |
|
Leżałem tak bez ruchu, właściwie walczyłem o życie a ty byłaś przy mnie, pamiętasz? Siedziałaś dzień i noc, trzymałaś mnie za rękę i mówiłaś, żebym tylko się nie poddał. Słyszałem Twój głos, czułem jak krople Twoich łez obijają się o moje bezradne ciało. Cholernie bolało mnie to, że nie mogłem podnieść się, i wycierając Twoich łez powiedzieć, że wszystko się ułoży. Nienawidziłem siebie wtedy za to, że pozwoliłem abyś aż tak cierpiała z mojego powodu. Dziękuje. Dziękuje, że przeżyłem dzięki Tobie, dzięki Twojemu dotykowi który mnie regenerował, dzięki temu wszystkiemu co dla mnie zrobiłaś przez te miesiące mojej nieobecności. Jestem, a to zawdzięczam Tobie.
|
|
 |
|
Ja chce tylko byś była przy mnie, gdy postanowią wszyscy odejść.
|
|
 |
|
Zostawiłam klucze pod wycieraczką, do frontowych drzwi. Dla jeszcze jednej szansy aby trzymać Cię blisko.
|
|
 |
|
Prawdziwy facet też może nie spać po nocach, myśląc co robisz, czy może nie potrzebujesz trochę ciepła. Może siedzieć cały dzień przy telefonie czekając aż się odezwiesz. Może martwić się, gdy długo Cię nie widzi. Może płakać z powodu tego, że tęskni.
|
|
 |
|
Czerp z chwil, które dają Ci szczęście jak najwięcej. Ciesz się Nimi, jaraj się każdym dobrym dniem. Trwaj w Nich teraz, gdy wiesz, że kiedyś przeminą.
|
|
 |
|
Jesteś jak moje ostatnie marzenie.
|
|
 |
|
Całuje tak delikatnie. Przytula jakby robiła to z całego serca. Mówi szeptem, żebym słyszał to tylko ja. Jest mimo tego, że czasem jest źle. Pomaga, chodź nie proszę jej o to. Rozumie mnie bez słów. Kocha bezwzględny na wszystko. Jest wyjątkowa.
|
|
|
|