 |
|
Zatapiam się w wilgotną od łez poduszkę, popijam tabletki absolwentem, ubrana w Twoją bluzę przytulam się do misia od Ciebie i zasypiam na zawsze.
|
|
 |
|
Mogę nazwać ją przyjaciółką, bo mogę jej powiedzieć wszystko, bez słów odgaduje gdy jest mi źle, nie muszę nic mówić, a ona wie, co chodzi mi po głowie.
|
|
 |
|
Włosy rozwiane plącze mi wiatr, siedzę na łące i jem czekoladę. Wspominam, bo mam co. Płaczę, coraz mocniej, bardziej histerycznie. Uświadamiam sobie, że jestem skazana na samotność.
|
|
 |
|
Tak! Bez wątpliwości, Ciebie mogę nazwać ślicznym.
|
|
 |
|
Wiele rzeczy potrafił, w szczególności udawało mu się owijanie mnie wokół swojego palca, trzymanie mnie na krótkiej smyczy, całowanie w deszczu, całowanie moich łez, pocieszanie mnie, bycie przy mnie kiedy tego potrzebowałam.
|
|
 |
|
Nazywałam go swoim przeznaczeniem, bo rzeczywiście nim był. Szybko go poznałam, szybko go straciłam, ale liczy się fakt, że był. Był obecny w moim życiu.
|
|
|
|