 |
|
Miłość istnieje i nie umiera. Możliwe, że odchodzi, ale po to tylko, by odrodzić się doroślej, mniej zachłannie, bardziej tolerancyjnie i cierpliwie w innym związku.
|
|
 |
|
Założę się, że nie będziesz pamiętał połowy rzeczy, o których ja nigdy nie zapomnę.
|
|
 |
|
Nie byłam gotowa na przeżywanie huśtawki uczuć, a on mi coś takiego nieustannie serwował.
|
|
 |
|
'Wszyscy banalnie mówią "kocham" a ja powiem trochę więcej od siebie :Już od dawna zaczęłam darzyć Ciebie uczuciem i zaczęłam kochać; jesteś dla mnie najważniejszą osobą na tym szarym świecie .
|
|
 |
|
on doceni to, nie skrzywdzi cię.
|
|
 |
|
.. Jeśli stawiasz na życie, to przestań gadać i żyj, jeśli stawiasz na hajs, to lepiej od razu milcz, a jeśli stawiasz na miłość, albo stawiasz na przyjaźń, to tkwij w tym do końca, bo tylko w tym jest siła.
|
|
 |
|
kochała go. im mniej przyszłości było w tym związku, im bardziej było to wszystko beznadziejne, im gorzej ją traktował, tym bardziej go kochała. od roku była na każde jego skinienie. od roku jej życie było mu podporządkowane. trwała w stanach od depresji do euforii, od niewyobrażalnego szczęścia do chwil kiedy bezmyślnie wpatrywała się w noc za oknem zastanawiając się czy skoczyć. był wszystkim o czym kiedykolwiek marzyła, był najwspanialszym mężczyzną, jakiego w życiu spotkała, był jej błogosławieństwem i przekleństwem jednocześnie, był jej nałogiem, jej heroiną, od której nie można się było odzwyczaić.
|
|
 |
|
Kiedyś zrozumie.. Może wróci.. Ale czy ona będzie czekać? Może ktoś już Go zastąpi? Może.. Ale tak naprawdę uczucia wielkiej miłości nigdy do końca się nie wypalają.. Ona zawsze będzie do Niego coś czuć i mieć tą cholerną słabość..
|
|
 |
|
koleś. nadal niewiem co tak mnie przyciągło, ale .. kocham cie gościu!
|
|
 |
|
rzucasz ' przepraszam ' - tak mam do tego słabość .
|
|
 |
|
jeszcze kilka chwil temu, czułam ciepło Twoich dłoni, czułam też Twój zapach, który był idealnym ukojeniem w tym męczącym dniu. oderwałeś mnie od rzeczywistości. zasczepiłeś we mnie maleńką bakterię, której dałeś na imię szczęście. a było wręcz idealnie. nie czuć. nie kochać. nie myśleć. przestać w końcu tęsknić. byłam tą naiwną księżniczką, która uwierzyła w swoje chore marzenia o pięknej miłości. jak zawsze masz tysiąc spraw do załatwienia- to zdążyłam zauważyć od razu. wieczne telefony, wiadmości, listy i podania. mrrrh, juz niebawem. opowiem Ci moją historię o tobie. muszę znaleźć sobie w końcu jakieś zajęcie, bo wyobrażenia o Tobie, które siedzą w mojej głowie nie pozwalają, abym mogła normalnie żyć, a Ty przecież nie tego chciałeś. chcę, abyś traktował mnie poważnie, choć jestem totalnie niepoważna. przeklęte sprzeczności.
|
|
|
|