głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika sweeetkisss

To na wieki Nas połączy   Zimna wódka  grube jointy    Tu nawijka nas połączy   Zimna wódka  grube jointy  ay a

ay-a dodano: 2 listopada 2012

To na wieki Nas połączy Zimna wódka, grube jointy, Tu nawijka nas połączy Zimna wódka, grube jointy,/ay-a

W magazynku mam ostatni nabój   Mam sobie kurwa strzelić w łep bo kocham cie na zabój   Czy mam strzelić w powietrze żeby zaczął się bieg? Po hajs   Bo skurwysyny są to zimne jak śnieg   Mają w sercach lód  w głowie milion marzeń   Ciągle czuje głód  czegoś nowego co się wydarzy   Przejdź się w moich butach  słyszałem to tysiąc razy    I patrz komu ufasz  słyszałem to milon razy ay a

ay-a dodano: 2 listopada 2012

W magazynku mam ostatni nabój Mam sobie kurwa strzelić w łep,bo kocham cie na zabój Czy mam strzelić w powietrze żeby zaczął się bieg? Po hajs Bo skurwysyny są to zimne jak śnieg Mają w sercach lód, w głowie milion marzeń Ciągle czuje głód, czegoś nowego co się wydarzy Przejdź się w moich butach, słyszałem to tysiąc razy, I patrz komu ufasz, słyszałem to milon razy/ay-a

A to  co było takie nie tak i co zmieniło się teraz  wpływając zarazem na całe moje życie  jest w pewnym stopniu dowodem na to jak kurewsko ważny dla mnie jest.

definicjamiloscii dodano: 1 listopada 2012

A to, co było takie nie tak i co zmieniło się teraz, wpływając zarazem na całe moje życie, jest w pewnym stopniu dowodem na to jak kurewsko ważny dla mnie jest.

Wkurza i śmieje się  i jest tak dziwnie zazdrosny  i puszcza moją dłoń  by chwilę potem znów robić miejsce na moją w swojej kieszeni. Zadaje głupkowate pytania  czy aby na pewno nie chcę siedzieć na innych kolanach  po czym muska moje wargi. Żegna się ze mną całusem i już ma odchodzić  wraca  łącząc nasze usta na kolejne kilka minut  a potem przyciąga mnie do siebie bardziej  szczelnie obejmuje rękoma. Kilka swobodnych muśnięć  zaciska swoją dłoń na mojej i pada to cholerne  kocham Cię   i wymiękam.

definicjamiloscii dodano: 1 listopada 2012

Wkurza i śmieje się, i jest tak dziwnie zazdrosny, i puszcza moją dłoń, by chwilę potem znów robić miejsce na moją w swojej kieszeni. Zadaje głupkowate pytania, czy aby na pewno nie chcę siedzieć na innych kolanach, po czym muska moje wargi. Żegna się ze mną całusem i już ma odchodzić, wraca, łącząc nasze usta na kolejne kilka minut, a potem przyciąga mnie do siebie bardziej, szczelnie obejmuje rękoma. Kilka swobodnych muśnięć, zaciska swoją dłoń na mojej i pada to cholerne "kocham Cię", i wymiękam.

Tyle ludzi przechodzi obok mnie a pomimo tego czuje sie sama.Poprawiam full cap i sciskam mocniej roze ktore kalecza mi rece czuje krew splywajaca po moich dloniach i palcach.Podchodze do grobu.Tak..teraz znow jestesmy razem porozmawiajmy tak jak zawsze lubiles w ciszy. ay a

ay-a dodano: 1 listopada 2012

Tyle ludzi przechodzi obok mnie a pomimo tego czuje sie sama.Poprawiam full cap i sciskam mocniej roze ktore kalecza mi rece,czuje krew splywajaca po moich dloniach i palcach.Podchodze do grobu.Tak..teraz znow jestesmy razem,porozmawiajmy tak jak zawsze lubiles w ciszy./ay-a

5:30 rano.   Leżysz w łóżku i próbujesz znaleźć chociaż jeden powód by wstać i żyć.   Później uświadamiasz sobie że nie masz takiego.   Ani o 5:30 nad ranem  ani o żadnej innej godzinie każdego dnia. ay a

ay-a dodano: 1 listopada 2012

5:30 rano. Leżysz w łóżku i próbujesz znaleźć chociaż jeden powód by wstać i żyć. Później uświadamiasz sobie że nie masz takiego. Ani o 5:30 nad ranem, ani o żadnej innej godzinie każdego dnia./ay-a

Lekcja polskiego. Nauczycielka dała nam jakieś zadanie gdzie trzeba było wymienić cechy charakteru.     Jacy są ludzie?   zapytała pisząc coś na tablicy.     Zazdrośni   rzuciłam patrząc w jego stronę.     Obrażalscy   syknął chamsko się uśmiechając.     Nieufni   powiedziałam.     Zdradliwi   dopowiedział.     Zapatrzeni w siebie   wyszeptałam cicho.     Uparci   patrzył na mnie aroganckim wzrokiem.     Kłamliwi.   rzuciłam.     Mimo iż udają że mają wszystko gdzieś to im zależy   powiedział.     I kochają tych których nie powinni.   syknęłam spuszczając wzrok.     Tęsknią udając że tak nie jest   odparł cicho wpatrując się we mnie tymi kurewsko zielonymi tęczówkami   i wstając w ławki wyszedł z klasy.   Po pięciu minutach napisał mi smsa o treści:    Kocham Cię i zależy mi na Tobie. Czy ty tego nie widzisz?

ay-a dodano: 1 listopada 2012

Lekcja polskiego. Nauczycielka dała nam jakieś zadanie gdzie trzeba było wymienić cechy charakteru. - Jacy są ludzie? - zapytała pisząc coś na tablicy. - Zazdrośni - rzuciłam patrząc w jego stronę. - Obrażalscy - syknął chamsko się uśmiechając. - Nieufni - powiedziałam. - Zdradliwi - dopowiedział. - Zapatrzeni w siebie - wyszeptałam cicho. - Uparci - patrzył na mnie aroganckim wzrokiem. - Kłamliwi. - rzuciłam. - Mimo iż udają że mają wszystko gdzieś to im zależy - powiedział. - I kochają tych których nie powinni. - syknęłam spuszczając wzrok. - Tęsknią udając że tak nie jest - odparł cicho wpatrując się we mnie tymi kurewsko zielonymi tęczówkami i wstając w ławki wyszedł z klasy. Po pięciu minutach napisał mi smsa o treści: "Kocham Cię i zależy mi na Tobie. Czy ty tego nie widzisz?"

Nie można żyć światem    który stworzyła nasza wyobraźnia.   To  co kochamy w drugim człowieku    jest często również wytworem naszej wyobraźni. ay a

ay-a dodano: 1 listopada 2012

Nie można żyć światem, który stworzyła nasza wyobraźnia. To, co kochamy w drugim człowieku, jest często również wytworem naszej wyobraźni./ay-a

Dopijam zimną już kawę i znów dziwne kminy  i mam takie schizy  tak mi niedobrze  tak rozpierdala mi serducho Piechocki w głośnikach   i to kolejna schiza  bo ja nie mam serca. I na szybko napisana wiadomość  gotowa do wysłania  zaproszenie z chorymi zamiarami  znowu cholera  znowu... I adresat już jest  i to wcale nie Jego numer.

definicjamiloscii dodano: 31 października 2012

Dopijam zimną już kawę i znów dziwne kminy, i mam takie schizy, tak mi niedobrze, tak rozpierdala mi serducho Piechocki w głośnikach - i to kolejna schiza, bo ja nie mam serca. I na szybko napisana wiadomość, gotowa do wysłania, zaproszenie z chorymi zamiarami, znowu cholera, znowu... I adresat już jest, i to wcale nie Jego numer.

Jestem nienormalna  walcząc o coś  kiedy wszyscy na starcie to przekreślają. Wątpić i w sumie pierdolić te miesiące  gdy inni zaczęli wierzyć  że no cholera  może i wyjdzie.

definicjamiloscii dodano: 31 października 2012

Jestem nienormalna, walcząc o coś, kiedy wszyscy na starcie to przekreślają. Wątpić i w sumie pierdolić te miesiące, gdy inni zaczęli wierzyć, że no cholera, może i wyjdzie.

Była do mnie doczepiona jakaś umowa  czy ktoś dał ostro Cię wychujał reklamą na mój temat? Przebrnij przez encyklopedię mojej osoby i wypisz sobie wszystkie mankamenty  które wykluczają mnie z pozycji Twojego ideału. I rób co chcesz. Pakuj się nie dopijając kawy  albo dopij  albo zostań. Tylko nie licz na to  że zacznę Ci dziękować  bo dalej mnie znosisz i że coś się zmieni  bo to co czuję to jedno  a to  co robię po wpływem emocji to inna kwestia. I mam tą dziwkarską sposobność  że którejś nocy po prostu wykładam serce na stolik nocny i zasypiam w innych ramionach  jak Twoje mnie ranią. Albo nudzą.

definicjamiloscii dodano: 31 października 2012

Była do mnie doczepiona jakaś umowa, czy ktoś dał ostro Cię wychujał reklamą na mój temat? Przebrnij przez encyklopedię mojej osoby i wypisz sobie wszystkie mankamenty, które wykluczają mnie z pozycji Twojego ideału. I rób co chcesz. Pakuj się nie dopijając kawy, albo dopij, albo zostań. Tylko nie licz na to, że zacznę Ci dziękować, bo dalej mnie znosisz i że coś się zmieni, bo to co czuję to jedno, a to, co robię po wpływem emocji to inna kwestia. I mam tą dziwkarską sposobność, że którejś nocy po prostu wykładam serce na stolik nocny i zasypiam w innych ramionach, jak Twoje mnie ranią. Albo nudzą.

Na pamięć nauczyłaś się przez te miesiące Jego ciała. Znasz każdy zarys mięśni Jego brzucha  całą paletę Jego uśmiechów  długość palców. Wiesz z jakim naciskiem oplata swoją dłoń wokół Twojej  jak Jego nos dopasowuje się do Twojego podczas pocałunku. Policzyłaś wszystkie pieprzyki na Jego ciele. Pamiętasz uwagę  z jaką słuchał Twoich opowieści i masz poczucie  że opowiadałaś Mu o całym swoim życiu  będąc szczera bardziej  niż na spowiedzi. Mówiłaś Mu o swoich schizach  nad ranem przelewałaś do Jego świadomości swoje sny i mówiłaś Mu  kiedy się bałaś  kiedy miałaś ochotę być czysto niemoralna  a kiedy chciałaś po prostu  by Cię przytulił i milczał. Twój organizm przyjmował kolejne dawki  ten człowiek wnikał w Ciebie  ekstaza  drgawki gdy brakowało towaru na wyciągnięcie ręki. Papieros i kawa  nie ma Go  o jakiej Ty normie mówisz?

definicjamiloscii dodano: 31 października 2012

Na pamięć nauczyłaś się przez te miesiące Jego ciała. Znasz każdy zarys mięśni Jego brzucha, całą paletę Jego uśmiechów, długość palców. Wiesz z jakim naciskiem oplata swoją dłoń wokół Twojej, jak Jego nos dopasowuje się do Twojego podczas pocałunku. Policzyłaś wszystkie pieprzyki na Jego ciele. Pamiętasz uwagę, z jaką słuchał Twoich opowieści i masz poczucie, że opowiadałaś Mu o całym swoim życiu, będąc szczera bardziej, niż na spowiedzi. Mówiłaś Mu o swoich schizach, nad ranem przelewałaś do Jego świadomości swoje sny i mówiłaś Mu, kiedy się bałaś, kiedy miałaś ochotę być czysto niemoralna, a kiedy chciałaś po prostu, by Cię przytulił i milczał. Twój organizm przyjmował kolejne dawki, ten człowiek wnikał w Ciebie, ekstaza, drgawki gdy brakowało towaru na wyciągnięcie ręki. Papieros i kawa, nie ma Go; o jakiej Ty normie mówisz?

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć