 |
- Teej, Mariusz, maźnij tu na koszulce jeszcze, bo obiecałam kumpeli, która jest Twoją zapaloną fanką, że na urodziny ogarnę w prezencie strój wraz z Twoim autografem. - Dobra, to trzymaj tu z dwóch stron, ja już piszę i złóż koniecznie ode mnie wszystkiego najlepszego! / Szampon przemiły gość :D No i trochę przed 1, lecę pod prysznic, a za 8h zaczynamy próbne z ang...
|
|
 |
Otworzyłam tymbarka odrazu pijąc mój ulubiony smak.Popatrzyłam na kapsel ''Daj szanse" zaczełam sie rozgladać ale nikogo nie było,nikogo komu mogłabym ją dać /ay-a
|
|
 |
I już dziś piszę list do świętego Mikołaja, by zdążył przeczytać, by nie zapodział się gdzieś w tumanie innych, by od razu zaczął zdobywać dla mnie prezent, który jest nie lada wyzwaniem, by znalazł odpowiednio wielkie pudło w którym Cię pomieści, kochanie.
|
|
 |
Żebyś chodź raz sobie o mnie przypomniał,zanim będziesz musiał pomysleć te słowa-Teraz stoję przy Tobie, przy Twoim grobie,
myśli zmierzają ku tobie,
dlaczego odeszłaś z tego świata,
teraz tylko pusta chata, w głowie tylko jedna data../ay-a
|
|
 |
Siedze na ławce w słuchawkach leci sobie Władca Liter ma jednej słuchawce bo druga akualnie wyjełam..poprawiłam full cap bo opada mi nie raz na oczy.Patrze na ludzi i irytująco sie uśmiecham,bawiąc się małym nożem i tak nigdy nikt nie zwrócił mi uwagi by go schować.Nagle mój wzrok spoczął na chłopaku w kapturze,który szedł patrząc ludziom prosto w oczy,nucac usłyszałam-Tyle złości w nas, ona nie jest przez przypadek
Bez litości świat , pozostawił swoją skazę-uśmiechnął sie i puścił oczko.Usiadł ławke dalej.Wstałam i poszłam trochę dalej bawiąc sie komorka nagle właczyła mi sie KaeN-Bestia.Odwróciłam się,gdy zrozumiałam ze to co nucił było z tekstu mojego ulubionego rapera,ale jego już nie było/ay-a
|
|
 |
"Gdy się wybudziła już wiedziała, że to On. Przenikliwe spojrzenie, charyzma, mocna dłoń. Gdy On poczuł woń lawendy i piżma, zapulsowała skroń, serce radośnie gwizda i stoją tak, zapatrzeni w siebie jak w obrazek. Ta delikatna kobieta i doświadczony facet. Poczuli fazę ku sobie w oka mgnieniu; może sobie obcy, może razem w poprzednim wcieleniu. Ku zdziwieniu popatrz na nią i na niego, niebo spotkało piekło, piekło spotkało niebo. Nie pytaj dlaczego - los płata takie figle" Kali - Piękna i bestia
|
|
 |
Na razie porzucasz ją w łóżku z durnym wnioskiem o jej humorach, których nie kminisz, wyłączając telefon, znikając poza jej zasięg. To dopiero początek. Z czasem zaczniesz ją opuszczać na środku miasta, może nawet ulicy, może zalaną do nieprzytomności, może zapłakaną, zapewne bezbronną i maksymalnie pogubioną. Powie coś, czego nie pojmiesz i puścisz jej dłoń, i zostawisz ją z tym wszystkim samą. To jest to twoje uczucie? I nie tłumacz się, tylko słuchaj - nie zrozumiesz jej. Nigdy nie ogarniesz, co naprawdę zalega na dnie kobiecego serca. Będzie na ciebie krzyczała, a ty musisz się wsłuchać, bo w tym krzyku będzie miłość, psychopatyczna, pogubiona. Nieidealna - jak każda.
|
|
 |
To nie kwestia odwagi czy braku skrępowania, kiedy utrzymujemy kontakt wzrokowy. To decyzja - wówczas pozwalam Mu na dobre czytać między stronami mojej duszy.
|
|
 |
I po co, do diabła, prosisz o pustą kartkę, skoro i tak ją zmarnujesz?
|
|
 |
Wtargnął do mojej życiowej kuchni. Pochylił się nad garnkiem z zupą mojej przyszłości i spróbował jej łyżką, a potem bez zmrużenia okiem stwierdził: "szczyptę miłości". Posadził mnie na blacie, zaczynając całować, a ja wsypałam znacznie więcej niż ową ilość.
|
|
|
|