 |
|
dzisiaj mogę dać Ci tylko uśmiech, jointa i piwo na dachu wieżowca. dzisiaj nie dostaniesz ode mnie niczego więcej, prócz udawanego szczęścia. dzisiaj jestem inna, trochę mniej szczęśliwa niż zawsze. || kissmyshoes
|
|
 |
|
pamiętaj, że gdziekolwiek jesteśmy, patrzymy na to samo niebo.
|
|
 |
|
Postaraj się zdobyć to, co kochasz. W przeciwnym razie będziesz musiał pokochać to, co masz.
|
|
 |
|
pogubiłam się , tak cholernie mocno się pogubiłam. W życiu , w sobie , w tobie , w nas , w nich , w tym wszystkim co mnie otacza , co mnie męczy , dusi , wyniszcza , zabija. Jest zimno , jest ciemno i pusto i strasznie tak strasznie chciałabym być gdzieś indziej , być kimś innym ,byleby nie tutaj , nie sobą , nie z Tobą nie o Tobie , nie przy Tobie a już na pewno nie Ty we mnie.I to że znów gdzieś tam cię mijam , przećpana , przepita , z zadrapaniami które zostawił wczorajszy mężczyzna gdy robił ze mną to co Ty powinieneś robić ale Ty przecież też robiłeś to wtedy z inną , z innymi i to jak patrzymy na siebie , przerasta mnie to, to pragnienie ,to jak bardzo chciałabym być w twoim łóżku chociaż od tygodnia nie było mnie nawet w swoim,i to wszystko i więcej i mniej i mam dosyć ,potrzebuje snu , snu wiecznego,muszę posypać kreskę , wiesz muszę się napić. / nacpanaaa
|
|
 |
|
Czy kiedy tak leżę, położyłbyś się obok i zapomniał o wszystkim?
|
|
 |
|
Poczekaj do świtu, aż pojawi się słońce. I znów będziesz czekać zbyt długo. Jego już nie będzie.
|
|
 |
|
przyjaciele - osoby mające własne problemy, lecz będące w stanie rzucić je i zająć się Twoimi.
|
|
 |
|
Kiedy patrzę w niebo, widzę Twój uśmiech, jest mi lepiej. / Endoftime.
|
|
 |
|
W swych wielkich dłoniach trzyma moje tak maleńkie i kruche serce. / Endoftime.
|
|
 |
|
nie możesz być ze mną tylko wtedy, gdy wspinam się ku górze. musisz być ze mną nawet wtedy, gdy z ogromną prędkością spadam w dół - wtedy jesteś prawdziwy, wtedy jesteś mój, wtedy jestem w stanie zrobić dla Ciebie wiele. || kissmyshoes
|
|
 |
|
życie jest długie. jeszcze się spotkamy.
|
|
 |
|
Czy to był najgorszy tydzień w moim życiu? Zdecydowanie tak. Wiecie, nie pomyślałabym, że nadejdzie taki moment w życiu, że to ja będę siedziała i przytulała babcię, powtarzając jej, że będzie dobrze. Nie przypuszczałabym, że zobaczę tatę w takim stanie załamania, kompletnie niewiedzącego co ma robić. Nie myślałam, że będę modliła się, krzycząc do Boga, żeby pomógł, a chwile później nadal będę udawała, że wszystko jest w porządku, żeby nie przestraszyć brata. Godziny oczekiwań, hektolitry łez, miliony telefonów, ciągła obawa.A jeśli przetrwamy, to może kiedyś w końcu będziemy silni. Trzymajcie za to kciuki, moblowicze. /shhhhh
|
|
|
|