 |
|
Podarowałeś mi coś, co nawet trudno nazwać. Poruszyłeś we mnie coś, o istnieiu czego nawet nie wiedziałam. Jesteś i zawsze będziesz częścią mojego życia. Zawsze.
|
|
 |
|
Ten zapach poznam wszędzie. Twój zapach. Bo tak pachnie moje szczęście
|
|
 |
|
Patrzył na nią z takim uczuciem, nie potrafił inaczej. Bał się jej powiedzieć, jak strasznie tęsknił za jej głosem, za nią całą. Wiedział, że nie powinien o tym mówić. Jej serce roztrzaskało się na milion kawałeczków, każde z nich rwało w inną stronę. Uczucie, jakim go darzyła, powoli mijało. Ledwo udało jej się po tym pozbierać, a tu znów kłopoty. Nie mogłą tak dłużej stać i wpatrywać się w jego słodki usta. To było silniejsze od niej. Miała ochotę prztytulić się do niego i wybaczyć mu wszystkie błędy.
|
|
 |
|
- Za kogo Ty mnie masz? !
- Za kobiete, z którą chce spędzić życie.
|
|
 |
|
Wiesz, że to wszystko nie ma najmniejszego sensu, a mimo to brniesz w to dalej. Czy tego chcesz? Pewnie nie, ale to jest silniejsze od Ciebie, nieprawdaż? Chcesz się uwolnić od tego uczucia, ale najzwyczajniej w świeci nie potrafisz tego zrobić. Próbujesz o nim zapomnieć? Nie łudź się, nie uda Ci się. Te wszystkie wspomnienia, wspólnie spędzone chwile, każda minuta rozmowy, każdy jego uśmiech kierowany w Twoją stronę - to wszystko będzie powracać. Nie ważne czy Ty tego chcesz czy nie. Taka kolej rzeczy.
|
|
 |
|
- Spadająca gwiazda, szybko pomysl życzenie!
- Nie muszę, już jesteś przy mnie.
|
|
 |
|
Czuję jak każda część mojego ciała tęskni do Ciebie.
|
|
 |
|
sam nie wiem jak nisko już upadłem,
nie zadaje pytań, lubię kiedy patrzysz na mnie
|
|
 |
|
teraz bierz mnie porządnie,
ale przełykaj po trochu
|
|
 |
|
moje uczucia dziś, są gdzieś na dole
|
|
 |
|
Razem tak wiele choć obiektywnie prawie wcale
ale piękna była każda chwila spędzona razem
|
|
 |
|
nasze serca pompują krew, a łzy są słone
|
|
|
|