 |
|
nie wiem czy tęsknię za Tobą czy za twoją obecnością. czy potrzebuję Cię, bo Cię kocham, czy chcę, żebyś po prostu był, bo się przyzwyczaiłam do Twojego widoku..
|
|
 |
|
w głębi duszy czujesz, powraca blask ciszy
|
|
 |
|
pamiętam kiedy jeszcze inny tu był ten powietrza zapach
i brak mi czasu, który nadal prędko spieprza w latach
|
|
 |
|
Zajebiście się dobraliście. On Cie denerwuje, Ty go denerwujesz ale i tak widać że cholernie się kochacie.
|
|
 |
|
I możesz go nie kochać, mieć kompletnie gdzieś co się z nim dzieję. Z kim się teraz zadaję i czy ma dziewczynę. Możesz mieć wyjebane na całą jego egzystencję, ale mijając go na ulicy i tak odwrócisz głowę. Choćby nie wiem co nie zdołasz nie spojrzeć w te oczy, bo w końcu kiedyś były dla Ciebie całym światem.
|
|
 |
|
gdyby nie rap, pieprzyć taki ŚWIAT !
|
|
 |
|
mówisz, że jesteś graczem, tylko w co ty grasz?!
|
|
 |
|
choć w każdy dzień oddycham krwistym powietrzem,
i przez tyle lat nie rozumiem określeń,
że szczęście znajdzie nas raczej później, niż wcześniej,
bo dopiero gdy Cię stracę, paradoks.
|
|
 |
|
brak mi wieczorów, kiedy nieznany był melanż
pierwsze pary, niektóre z nich przetrwały do teraz
|
|
 |
|
dzisiaj znamy się gorzej bowiem musieliśmy dojrzeć
i mijamy się na dworze często unikając spojrzeń
|
|
 |
|
dziewczyna jak każda inna, miła jak żadna była, jak czarna bila
bo wpadała tam ostatnia i nigdy nic nie piła, zawsze dwoje trzeźwych oczu
|
|
 |
|
za chwilę przyjdę i naniosę trochę błota
przepraszam, nie dzwoniłem, wolę w oczy spytać, 'co tam?'
|
|
|
|