 |
|
W porannej gazecie przeczytaj o tragicznym wypadku młodej dziewczyny. Idź na pogrzeb i nie płacz, ostatni raz się pożegnaj a potem złóż kwiatka na skromnym grobie. Nie przejmuj się, tak miało być. Zapomnij. /improwizacyjna
|
|
 |
|
W momencie gdy mnie ignorujesz myślę sobie, że nie jestem warta uwagi. Gdy nie dajesz mi bezpieczeństwa, uważam, że go nie potrzebuję. Gdy mnie nie słuchasz, milczę bo twierdzę, że nie mówię niczego ważnego. Gdy mówisz, że jestem brzydka i gruba, to twardo w to wierzę. Gdy mnie nie szanujesz myślę, że przeszłość skurwiła mnie na tyle mocno byś miała prawo dziś nazywać mnie 'dziwką'. Gdy nie czuję się potrzebna, to uparcie wmawiam sobie, że całe moje istnienie jest bezużyteczne. Ale wiesz co? Gdy mnie nie kochasz, wbijasz nóż, bo dopełniasz tym moje przekonanie o tym, że nie nadaję się nawet do kochania. /improwizacyjna
|
|
 |
|
Pytasz o czym marzę? Poczekaj, daj mi chwilę, to trochę skomplikowane. Cicho, marzenia też potrafią być skomplikowane i trudne. Nie mów, że nie bo nie marzę o jednorożcach. Nie jestem prostym dzieckiem i mam swoje wizje i urojenia. Ale spokojnie, potrafię je doskonale tłumić w sobie. /improwizacyjna
|
|
 |
|
Taaaaa nazwał mnie dziwką..Ale oboje wiemy, ze tylko dlatego, że mu zazdrościł, że to nie on był na jego miejscu..Próbował, ale nie osiągnął "celu". Ale czy to jest powód by nazywał mnie dziwką, skoro jak sam twierdzi "ma dziewczynę" ? || pozorna
|
|
 |
|
Pierdole was jebane idiotki ;] [ dzyndzel ]
|
|
 |
|
'Chcesz romantyka? Dla Ciebie będę chuj wie kim', dziś już nie musisz być 'chuj wie kim', wystarczyłoby żebyś po prostu był. /improwizacyjna
|
|
 |
|
Boję się nocy.Boję się zamknąć oczy i zasnąć.Boję się zobaczyć to czego próbuję się tak nieudolnie pozbyć ze swojej pamięci.-Żle się czuję..-szepnęłam nad ranem śpiącej mamie,po czym osunęłam się na łóżko rodziców-To nerwy,zbyt mocno stresujesz się szkołą-mówiła.Ale tak na prawdę nie zdaje sobie sprawy z tego co dzieje sie w moim życiu.On też nie wie.Od dwóch długich lat nie wie o nim nic.Prócz tego,że żyję i chodzę do szkoły.Chociaż ostatnio nie chodzę.Ostre zapalenie mogdałków odwiedzilo me gardło.Kiedyś,gdy już nie byliśmy razem niewidząc mnie jeden dzień pisał zmartwiony.A dziś?Cisza,pustka,nic..Łzy i samotnoiść to domena moich nocy.Poczucie kruchości i bezradności góruję nad moim życiem.A ja po prostu za nim tęsknie po drodzę popełniając masę błędów,które zbyt mocno mieszają w moim życiu.Mam dość przypadkowych romansów i chwilowych przygód.Chce Jego.Tylko tego,który nauczył moje serce kochać..jego kochać.. || pozorna
|
|
 |
|
sens naszych rozmów skończył się .
|
|
 |
|
najważniejsze jest to aby do wszystkiego podchodzić z dystansem .
|
|
|
|